NIECH PROSZĄ, ABYM ZE SWEJ STRONY W ŻADEN SPOSÓB NIE PRZECIWSTAWIŁ SIĘ SPEŁNIENIU SIĘ WOLI BOŻEJ.

W sierpniu Eugeniusz udał się do scholastykatu w Billens, aby zweryfikować rozwój wspólnoty i postęp w studiach.

Cieszyliśmy się, tak jedni jak i drudzy, ze spotkania po roku nieobec­ności i nawiązała się rozmowa poza regulaminem, prawie mimo mojej woli, ale przez pewien rodzaj zapomnienia przeciągnęła się do jedenastej wieczorem…

Z powodu wrogiego klimatu we Francji ciągle był zatroskany o przyszłośc oblatów i miał nadzieję na utworzenie wspólnoty misjonarskiej w Szwajcarii.

W drodze poznałem wspaniałego człowieka. Valaisan, być może przyda mi się, gdybym, będąc na miejscu, zdecydował się przedsię­wziąć jakieś działania w jego kraju. Niech święte kapucynki modlą się, abym z mojej strony nie przeszko­dził w żaden sposób dokonaniu się woli Bożej, niech proszą, abym nie przeciwstawił się dobru, jakie się dokona tą drogą, ale ja, niestety, widzę duże trudności, jakie mogą pojawić się za każdym razem, gdy chce się dokonać czegoś nowego w obcym kraju.

List do Henryka Tempiera, 19.08.1831, w: EO I, t. VIII, nr 400.