Wiosna rozpoczęła się w obrzańskim seminarium pod znakiem przygotowań do pierwszego meczu fazy eliminacyjnej Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w piłce nożnej 2019. Organizatorem obecnej edycji jest triumfator poprzednich rozgrywek, czyli seminarium diecezji siedleckiej. Turniej przebiega w dwuletnim cyklu, który składa się z trzech spotkań eliminacyjnych i fazy pucharowej. Relacjonuje fr. Dawid Stefaniszyn OMI.

Rywalem drużyny z Obry byli klerycy Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. Termin spotkania ustalono na 12.04.2018, a areną zmagań stało się boisko klubu Znicz Obra. Goście przyjechali w środowy wieczór, a jak na fanów footballu przystało, zaraz po kolacji razem z nami oglądali transmisję telewizyjną rozgrywanych tego dnia spotkań Ligi Mistrzów. Z racji, iż środa była w naszym scholastykacie dniem wykładowym, do południa lublinianie pod opieka jednego z fratrów udali się do Wolsztyna, aby zwiedzić największą chlubę tego miasta – jedyna na świecie czynną parowozownię. Trafiliśmy akurat na moment kiedy przygotowywano parowóz do trasy. Takich rzeczy nie widzi się na co dzień. Goście wykonali mnóstwo zdjęć, które od razu poszły w świat za pomocą mediów społecznościowych. Następnie przeszliśmy się ulicami Wolsztyna przystając przy najważniejszych zabytkach. Po powrocie do Obry, gdzie opiekun drużyny MSD – ks. Paweł, odprawił Mszę świętą, odbyło się tajne spotkanie, na którym nasi przeciwnicy omawiali szczegóły swojej taktyki na popołudniowy mecz.

Po obiedzie oraz chwili wspólnej rekreacji emocje zaczęły narastać, bowiem o 14:45 mecz się rozpoczął. Walka była wyrównana, ale, niewątpliwie dzięki żywej pomocy kibiców z klasztoru i wioski, do przerwy WSD Obra prowadziło 1:0. Już pierwsza akcja drugiej części spotkania podniosła wynik na 2:0. Niedługo potem oblaci zdobyli trzeci punkt. Pozostało tylko utrzymać imponujący wynik przez ostatnie 15 minut. Wtedy jednak, po zagraniu ręką, sędzia podyktował rzut karny dla Lublina. Ksiądz prefekt rozpalił nadzieje gości strzelając gola. Na skrzydłach tej nadziei lubelscy alumni z ciągu 10 minut zdobyli jeszcze dwie bramki. Remis. Zrobiło się bardzo nerwowo. Oblaci roztrwonili przewagę, a do końca pozostało niecałe 5 minut.

W ostatniej minucie doliczonego czasu gry swoja szansę kolejny raz bezbłędnie wykorzystał fr. Damian Majcherczak, strzelec także trzech poprzednich bramek dla oblatów, który trafiając do siatki gości dał drużynie WSD upragnione zwycięstwo. Stał się niekwestionowanym bohaterem meczu. Wspólne podziękowania, gratulacje oraz pamiątkowe zdjęcia zakończyły nie tylko rywalizację sportową, ale i czas poznawania się ze współbraćmi z innego seminarium oraz wymiany doświadczeń z podążania szlakiem powołania kapłańskiego.

Mamy nadzieję, że to dopiero skromny początek wielkiej drogi naszej drużyny po pożądany puchar tych mistrzostw. Przed zawodnikami WSD Obra solidne treningi, a przed kibicami gorące oczekiwanie na triumf, o którym mówić będą długo kolejne pokolenia oblatów. Następnego rywala naszych scholastyków poznamy już wkrótce.

(ds)