Czy oblaci Maryi mają duchowość ignacjańską? – O. Bernard Dullier OMI

Tytuł poniższego studium dla wielu Oblatów może być prowokujący, choćby z tego powodu, że postawione pytanie różni się od wiadomości otrzymanymi przed laty. W naszej oblackiej tradycji faktem oczywistym jest, że seminarium Św. Sulpicjusza i księża sulpicjanie wywarli bardzo istotny wpływ na Założyciela. Swój wpływ miała także francuska szkoła duchowości. Czerpiemy z duchowości szkoły francuskiej – taki obraz został przekazany zarówno mnie jak i wielu innym począwszy od nowicjatu.

Poza wpływami Ollier, Bérulle i Wincentego z Paulo nasi autorzy dostrzegają ważny wpływ Alfonsa Liguori na myśl mazenodowską. Jako pewnik podawano, że nasze Konstytucje i Reguły w zasadniczej części zostały zapożyczone od „naszych kuzynów” redemptorystów.

Faktem niepodlegającym dyskusji jest to, że Eugeniusz de Mazenod był pod bardzo wielkim wpływem świętego Alfonsa, zwłaszcza w dziedzinie teologii moralnej. Pewne jest, że wiele z naszych praktyk pochodzi z tradycji berulliańskiej. 50 lat temu ojciec Consentino w kolekcji Archiwów Historii Oblackiej pokazał, że nasze Konstytucje o wiele mniej niż dotychczas uważano, czerpią od świętego Alfonsa i Bérulle. Z drugiej strony musimy podkreślić, że chrystologiczna duchowość świętego Eugeniusza nie wywodzi się z francuskiej szkoły duchowości. Zresztą jest jasne, że wiele jego postaw i wyrażeń, choćby sławne stwierdzenie: dla Bożej chwały, dla dobra Kościoła i zbawienia dusz, jest na wskroś ignacjańskie.

Podczas moich spotkań z ojcem Lucjanem Pépin bardzo dużo dyskutowaliśmy o wpływach ignacjańskich, które dość często pojawiają się u świętego Eugeniusza. Zachęcał mnie do poszukiwań w tej materii. Obecne studium niczego nie przesądza. Trzeba, aby ten temat został podjęty przez historyka duchowości, którym ja nie jestem…