Zadaniem Superiora jest kochać ponad wszystko – O. Marcellino Sgarbossa OMI

Drodzy bracia, tymi słowami zamknąłem spotkanie Superiorów: „Wypełniliśmy okres nieustannej formacji i zobowiązaliśmy się postrzegać naszą posługę jako podnoszenie jakości oblackiego życia, które jest pierwszoplanowe w naszych priorytetach.

Jesteśmy całkowicie świadomi, iż dziś osoba Superiora jest różnie rozumiana; istnieją bowiem nowe drogi pojmowania pojedynczej osoby, jak również wspólnoty. Oczywisty jest również fakt, że w społecznym, eklezjalnym oraz zakonnym kontekście, w którym żyjemy, jest znacznie trudniej tę posługę ukazać.

To będzie nasza obecność, bliskość, oddech naszego człowieczeństwa, naszej modlitwy, naszej wierności, niezawodności; w słowie, w wierze w Jezusa Chrystusa oraz w ufności w misję, która wyposaża nas w konieczny autorytet w animowaniu, przewodzeniu, wspomaganiu, pobudzaniu; w poprawianiu braci oddanych naszej opiece”.

Słowem, zadaniem Superiora jest kochać ponad wszystko.

Mówiąc o posłudze Superiora, koniecznie należy wspomnieć o odpowiedzialności, współodpowiedzialności oraz wspólnocie. W rzeczy samej, tam gdzie jest Superior, tam są bracia, którym należy służyć oraz wspólnota, którą należy animować.

„W odnalezieniu sensu i jakości życia konsekrowanego podstawowe zadanie stoi przed przełożonymi, którym została powierzona posługa władzy – zadanie wymagające i czasami kontestowane. Wymaga ono ustawicznej obecności, zdolności do animowania i proponowania, do przypominania sensu życia konsekrowanego; zdolności do pomocy osobom, które zostały im zawierzone w ciągle odnawianej wierności wezwaniu Ducha. Żaden przełożony nie może zrezygnować ze swojej misji animowania, braterskiej pomocy, doradzania, słuchania, dialogu. Tylko w ten sposób cała wspólnota odnajdzie się zjednoczona w braterstwie i w posłudze apostolskiej.” (Rozpocząć na nowo od Chrystusa, #14)

Oprócz tego jakość naszego życia jest powierzona Superiorowi.

Nadrzędną sprawą są wyrażone w dwóch jasnych terminach zagadnienia: dokumenty planowania i strategii; co zakładają nasze Konstytucje i Reguły: „Każdy jest głównym sprawcą własnego rozwoju, ważną jest rzeczą, aby każdy oblat na wszystkich etapach swego życia był gotowy odpowiadać wspaniałomyślnie na natchnienie Ducha Świętego… Formacja zmierza do integralnego rozwoju osoby. Trwa przez całe życie i prowadzi każdego do tego, by zaakceptował siebie takim, jakim jest oraz by stawał się tym, kim powinien być z powołania… Celem formacji jest rozwój męża apostolskiego, ożywionego oblackim charyzmatem, który – czerpiąc natchnienie z przykładu Maryi – przeżywa swoje oddanie Jezusowi Chrystusowi w zawsze twórczej wierności oraz całkowicie poświęca się na służbę dla Kościoła i Królestwa Bożego. KKiRR 49, 47, 46)

Mając ustanowione każde osobiste zadanie, KKiRR bardzo jasno mówią o zadaniach Superiora na wszystkich płaszczyznach i wpieraniu oblatów na tej drodze. Dawanie wskazań i porad dla życia zakonnego oraz kierowanie duchowym życiem wspólnoty jest obowiązkiem Superiora. To nie może być przekazane innym.

„Ćwiczenie autorytetu jest konieczną i szczególną posługą dla zapewnienia autentycznego braterskiego życia podczas poszukiwania woli Bożej. W rzeczywistości jest powstaniem samego Pana na nowo obecnego pośród braci, którzy są zgromadzeni wokół Jego imienia, a którym wskazuje drogę podróży. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy Superior w swym zadaniu, żyje w oddaniu Chrystusowi w szczerym oddaniu regule, wówczas członkowie wspólnoty jasno zobaczą, że ich oddanie Superiorowi nie jest tylko wbrew wolności dzieci Bożych, ale przyczynia się do wzrastania w Chrystusie, oddanemu Ojcu.” (Benedykt XVI, Obsservatore Romano, 30 wrzesień 2005).

Moja druga wizytacja wspólnot prowincji oraz delegatur miała na celu przypomnieć wspólnotom o tym szczególnym elemencie w naszym życiu.Mogę oświadczyć, że rzeczywiście wspólnoty starają się być wierne prostemu i otwartemu stylowi życia, rytmowi wspólnej modlitwy oraz uważnie wypełniają apostolskie zadania. Nie mam zbyt wiele do powiedzenia na oficjalnej płaszczyźnie, ponad to, iż często życie wspólnotowe zajmuje drugie miejsce w zadaniach posłannictwa. Wierzę, że tym, na co należy nieustannie zwracać uwagę, jest „jedność serca i umysłu”, a które KKiRR wskazują nam jako nasze pierwsze świadectwo oraz pierwszy krok w ewangelizacji (por. KKiRR 37).

W dzisiejszych czasach

Żeby uczynić krok naprzód, ku dynamicznym wspólnotom, uważam za konieczne uwzględnić czasy i miejsca na współoddziaływanie (spotkania wspólnotowe), tak potrzebne na nadejście prawdziwej wspólnoty. Nie ma tu oczywiście mowy o planowych spotkaniach, podczas których przydzielane są obowiązki pastoralne, czy po prostu przewidziane rocznice i urlopy, ale mowa tu o spotkaniach, które pomagają nam przedyskutować to życie, które wybraliśmy w swej wolności, aby „podążać za Chrystusem” we wspólnocie, według ducha i charyzmatu oblackiego.

Do Superiora należy przeprowadzanie tych spotkań i zdajemy sobie sprawę, jak trudno jest uzyskać odpowiedź.

KKiRR nazywają Superiora promotorem zadań wspólnoty apostolskiej, jako teologiczny symbol Jedności życia, a ponadto znak Bożej obecności. Opracowany przez Kapitułę dokument: „Świadectwo we Wspólnocie Apostolskiej” mówi o Superiorze jako pasterzu swych braci. Ten biblijny obraz przywołuje figurę Dobrego Pasterza. Wskazuje na postawę braterstwa, miłosierdzia, świadomości, ale równocześnie oddania, pracy na rzecz stada. Dobry Pasterz wzywa każdego po imieniu; zna je i prowadzi, krocząc na przedzie. Wszystko to jest jasnym wezwaniem do bycia świadkiem.

W tym kontekście Superior wraz ze wspólnotą poszukuje jakości życia. Poszukuje porozumienia pomiędzy wartościami wspólnoty a drogami wyrażania ich na oblackiej drodze, oczywiście biorąc pod uwagę, iż czasy zmieniły się od czasów życia Założyciela i że upłynęło wiele lat. Nie jest łatwo w tych dniach objąć stanowisko prowadzone przez rady ewangeliczne, przez pokojowe zetknięcie się ze Słowem Bożym, przez KKiRR, które dają nam naszą tożsamość. Nie jest łatwo odrzucić przejście wraz z pewną światową mentalnością. Nie jest też łatwo powiedzieć światu: „Jesteśmy poświęceniu Bogu, a zatem jesteśmy waszymi sługami”. Dziś częściej niż zwykle koniecznym się staje nakierować nasze żagle na wiatr Ducha Świętego, ażeby nie wpaść w sidła, które zastawia świat pod nazwą nowoczesność i współczesność. Współczesność ze swym niebezpieczeństwem pozostanie jednak w tyle, szczególnie dla tych wielu świeckich, którzy z radością i entuzjazmem trzymają się autentycznego chrześcijańskiego życia.

Superior stoi u steru kruchej i zbyt często zbuntowanej łodzi, ale nie jest samotnym nawigatorem. Pozostali bracia także znajdują się w łodzi, gdyż wszyscy są wezwani do współpracy, dzięki temu utrzymują kierunek mimo sztormów.

Autorytatywna posługa jest niezbędna, dzięki niej wszyscy dobrze żyją oraz wspólnie podejmują konieczne kroki do tego, co Założyciel nazywał: „chwała Boga, zbawienie dusz oraz nasze własne uświęcenie”.

O. Marcelo Sgarbossa OMI
(Prowincjał Włoch)