9 kwietnia – W RZYMIE JESTEŚMY NIEWOLNIKAMI BIUROKRACJI

Eugeniusz kontynnuje opis swej podróży do Rzymu, starając się uzyskać papieskie zatwierdzenie oblatów. Mój drogi Tempierze, moje starania znów się […]

9 kwietnia 2014

Eugeniusz kontynnuje opis swej podróży do Rzymu, starając się uzyskać papieskie zatwierdzenie oblatów.

Mój drogi Tempierze, moje starania znów się zaczynają w związku z postępem naszych spraw, które odzyskały swój tok po miesiącu stagnacji. Przedwczoraj po raz setny odprawiałem swoje zwykłe stacje. Tym razem coś dały… Ale wreszcie jesteśmy w dobrym nastroju. To zebranie u kardynała prefekta zostało wyznaczone na środę… Będę więc zatroskany aż do wtorku i środy.

Dzieli się wówczas, jak bardzo ogrania go nerwowość i frustracja. Pragnie czynić obojętnie co, byleby tylko nie przeżywać tej sytuacji w Rzymie

Ach! drogi przyjacielu, lepiej głosić misje, lepiej nawet delektować się kłopotami wikariatu generalnego niż wykonywać smutną, denerwującą funkcję, jaką muszę spełniać tutaj. Błogosławiony Alfons spełniał ją w sposób bardziej przykry w wielu okolicznościach swego życia. W tej chwili wzywam go, aby wyprosił mi cierpliwość i wreszcie powodzenie, bo te wszystkie troski i kłopoty będą niczym, jeżeli ostatecznie otrzymamy to, o co prosimy. W Rzymie jest się niewol­nikiem form. Trzeba przez to przejść. Poczekajmy więc na wynik środo­wej Kongregacji.

List do Henryka Tempier, 11.02.1826, w: EO I, t. VII, nr 221.

Nasze zmęczenie często jest spowodowane nie naszą pracą, ale niepewnością, frustracją i urazą. Dale Karnegie