MINĘŁO 200 LAT: DO TEGO STOPNIA ZACIEŚNIĆ WIĘZY, ABY ZAPEWNIĆ JEDNOŚĆ MYŚLENIA I DZIAŁANIA.

W procesie rozeznawania Eugeniusz ukazuje wszystkim misjonarzom kwestię utworzenia drugiej wspólnoty i jej konsekwencje. W jego wspomnieniach znajdujemy następujące słowa:

 Uznałem, że, aby dać im do zrozumienia, że zostali wezwani do innej diecezji, i tam otworzyć kolejny dom, powinienem na nadzwyczajnej radzie zebrać wszystkich, którzy wówczas należeli do mego małego Stowarzyszenia, nawet młodych, którzy nie przyjęli jeszcze święceń. W tym celu konieczne było poszerzenie regulaminu, który nas prowadził, zajęcie się ułożeniem obszerniejszych reguł, stworzeniem mocniejszych więzów, stworzeniem hierarchii, jednym słowem ustawienie wszystkich spraw w taki sposób, aby istniała tylko jedna wola i jeden duch postępowania. Wszyscy byli tego zdania i prosili mnie, abym rzetelnie i szybko zajął się stworzeniem konstytucji i reguły, którą powinniśmy przyjąć. 

Wspomnienia, w: T. Rambert, dz. cyt., t. 1, s. 282. 

W tym próbnym okresie cała uwaga koncentrował się na fakcie dostosowania posługi w sanktuarium w Laus. Jak zobaczymy później kwestia wyboru życia zakonnego dla niektórych misjonarzy będących księżmi diecezjalnymi była ciężkim orzechem do zgryzienia.