MINĘŁO 200 LAT: ZBAWIENIE WIELU ZALEŻY OD MEJ KIEROWNICZEJ WIERNOŚCI.

Natura zaangażowania, którą Eugeniusz podjął wraz z misjonarzami zmieniała z racji ich ślubów i oblacji. Nie było to już tylko czasowe przyłączenie się, które można byłoby zakończyć, gdyby poczuli się nim zmęczeni, ale odtąd na całe życie mieli przyjąć ten ideał i sposób życia.

Dlatego Eugeniusz jeszcze bardziej naciskał, że od jego kierowniczej roli zależało nie tylko dobre samopoczucie wspólnoty, ale również zbawienie tych, wśród których będą wypełniać swą posługę.

 Z trwogą spoglądam na ogromne obowiązki, które zlecił mi Pan, obarczając mnie tak rozległą i ważną posługą.

Jakże moja wierność musi zgadzać się z bożymi łaskami, bowiem ta łaska jest zawsze proporcjonalna do potrzeb, od mej wierności być może zależy zbawienie tak wielu dusz. Jeśli jestem gorliwy, wspólnota, na której czele jestem, stanie się jeszcze gorliwsza i całe narody odczują to połączenie gorliwości i miłości. Przeciwnie, jeśli jestem gnuśny, wspólnota dozna wielkiej straty i ludzie staną się jej ofiarami, podczas gdy, zarówno na jednych jak i na drugich, powinienem ściągać nieskończoną liczbę łaski doskonałości lub nawrócenia. W dniu sądu wszyscy oni powstaną przeciwko mnie, aby zażądać zdania sprawy ze skarbów, których pozbawiłem ich z powodu mej winy.

Ta jedyna myśl budziła w nim lęk:

Przyznaję, że ta myśl jest tak przerażająca, że miałbym pokusę, aby wpaść w zniechęcenie i przestać pracować dla zbawienia innych.

Dlatego też wszystkie doświadczenia, przez które przeszedł w ciągu minionych trzech lat od momentu założenia Stowarzyszenia, przekonały go, że czyni to, czego pragnie Bóg.

Ale przekonałem się, że to postanowienie nie było najrozsądniejsze, bowiem Pan objawił mi swoją wolę, czy to poprzez głosy przełożonych, czy też przez sukcesy, którymi On zwieńczył wszystkie me dzieła, jakie mi zlecił, pomimo tylu przeszkód i sprzeciwów. Wchodząc w spokojną samotność, za którą tęsknię, nie uniknąłbym potępienia, którego się obawiam przystępując do walki.

Jednodniowe rekolekcje w czasie rekolekcji dla wspólnoty, 30.10. 1818, w:t. XV, nr 148.