MINĘŁO 200 LAT: PRZEPOWIADANIE: MIEDŹ BRZĘCZĄCA ALBO CYMBAŁ BRZMIĄCY

Z tej racji, że Eugeniusz był wytwornym kaznodzieją, był bezlitosny wobec napuszonych kaznodziejów, którzy posługiwali się wzniosłym stylem, żonglowali słowami, ale brakowało im solidnej treści. We wstępach do jego dziennika nie szczędzi im słów krytyki, a w Regule chciał przestrzec swych misjonarzy, aby nie wpadli w podobna pułapkę.

Sprzeciwiałoby się wprost duchowi naszej Reguły, gdyby się bardziej zważało… na elegancję w stylu, niż na rzetelność doktryny…

Wystarczy kaznodziejów zachwycających się elegancją ich stylu i błyszczących ich wyuczoną dykcją; my musimy obrać inną drogę.

Reguła z1818, rozdział 3, §1. O przepowiadaniu