MINĘŁO 200 LAT: PRZEPOWIADANIE: JESTEŚMY NAPEŁNIENI TYM, CZEGO NAUCZAMY, ZANIM ZACZNIEMY NAUCZAĆ INNYCH.
Celem przepowiadania według Eugeniusza było nauczanie i skierowanie orędzia, które doprowadziłoby ludzi do głębszej relacji z Bogiem i z bliźnim:
 
Doświadczenie już nas pouczyło, że aby móc osiągnąć ten tak pożądany cel, jedyny, jaki można byłoby mieć wobec tak niebezpiecznego posługiwania, w którym tylu daremnych i pysznych znajdują swą zgubę, nie doprowadzając innych do zbawienia. 
To może być dziwne, gdy słyszymy o głoszeniu jako niebezpiecznym posługiwaniu. Kiedy zwróci się uwagę na ogromne rzesze, uczestniczące w misjach i wzruszenie towarzyszące wielu nawróceniom, niebezpieczne byłoby dla misjonarzy, aby czerpali z nich tylko osobistą korzyść i zapominali, że głosząc, są narzędziami Zbawiciela i Jego łaski.
 Ale osiągnie się go jedynie zapominając o sobie samym, wyrzekając się swej własnej chwały, tłumiąc na dnie swego serca próżne pochwały ludzi, jednym słowem głosić, tak jak Apostoł, <<Jezusa Chrystusa i to Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego… nie w wyniosłości mowy, ale w okazywaniu Ducha>>, to znaczy, pokazując, że rozważyliśmy w swoim sercu słowa, które wygłaszamy i że zaczęliśmy od praktykowania, zanim przystąpiliśmy do nauczania.