SKUPIĆ SIĘ NA KŁOPOTLIWEJ SYTUACJI.

Stwierdziliśmy, dlaczego ojciec Dupuy opuścił oblatów, aby zostać księdzem diecezjalnym i jak został minowany dla parafii l’Osier. Osobiście poprosił oblatów, aby się do niego przyłączyli, aby rozwinąć duszpasterstwo pielgrzymkowe i głosić misje. Ojciec Dassy przebywał w l’Osier na rekonwalescencji i zdołał przekonać biskupa, aby prowadzenie sanktuarium powierzył oblatom. Problem tkwił w tym, że Eugeniusz jako Superior Generalny nie rozmawiał jeszcze z biskupem Grenoble o tej nagłej osobistej inicjatywie. Eugeniusz zatem był zdenerwowany i zanim zgodził się posłać oblatów do tego maryjnego sanktuarium, zastosował dyplomatyczną taktykę.

Ksiądz Dupuy pisze mi, abym wysłał jeszcze kogoś z naszego Zgromadzenia, i zapewnia mnie, że to za zgodą Waszej Eminencji zwraca się do mnie z tą prośbą. Wyznam księdzu biskupowi, że najpierw byłem tak zasmucony, iż nie poszedłem za głosem mojego serca, które podpowiadało mi napisać do księdza, kiedy nalegał na mnie, abym dołączył o. Guiguesa do o. Dassy’ego, którego zabrał ze sobą, najpierw, aby podreperował swoje zdrowie, a którego następnie zatrzymał, bo był mu pomocny w jego dziele. Nie ulegnę tym prośbom o. Dupuya, zanim nie będę znał zdania księdza biskupa, jaka decyzja będzie mu miła i będzie mu odpowiadała.

Eugeniusz zatem wyjaśnia, dlaczego Dupuy wybrał oblatów zamiast księży diecezjalnych.

Nie ulega wątpliwości, że ks. Dupuy, będąc na miejscu, czuł się początkowo zdolny podołać samemu lub z pomocą kilku okolicznych kapłanów. Widząc jednak, że będzie niemożliwe i wręcz nie do pokonania założenie wspólnoty złożonej z niejednorodnych członków – nie czuł się zapewne na siłach prowadzić swojej działalności. Spodziewał się, że obce osoby będą chciały wnosić każda swoją własną wolę, różne idee, różnego ducha osobistego. Tym samym uznał i docenił kapłanów z naszego Zgromadzenia

List do biskupa Philiberta de Bruillard z Grenoble, 18.08.1834, w: EO I, t. XIII, nr 82.