W kodeńskiej parafii pw. św. Anny, w dniu dzisiejszym fakt pustego grobu Chrystusa został odkryty w dość nietypowy sposób. W niedzielę Zmartwychwstania słyszymy w kościołach Ewangelię w relacji św. Jana. Opisuje ona bieg dwóch uczniów do pustego grobu – pierwszym z nich jest św. Piotr, natomiast drugim – św. Jan Ewangelista. Pomimo, że Jan przybył na miejsce pierwszy, czeka na Piotra, który – zapewne zw względu na wiek – dotarł do pieczary później. Wymownie tłumaczy to Hans Urs von Balthasar – sługa Boży i szwajcarski teolog. W osobie św. Jana widzi Kościół charyzmatyczny, który zawsze jest pierwszy, ale musi zaczekać na Kościół instytucjonalny – św. Piotra. Dopiero kiedy autorytet Kościoła wchodzi do pustego grobu i stwierdza fakt, że jest on pusty, kieruje tam swoje kroki również św. Jan Ewangelista.

Proboszcz parafii w Kodniu – o. Damian Dybała OMI – zaproponował zatem swoim parafianom podobną wyprawę do grobu Bożego. W biegu wzięło udział 18 osób, które o 4 nad ranem wyruszyły spod karmelu w kierunku Bazyliki Mniejszej. Po odczytaniu fragmentu Ewangelii, pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, śmiałkowie skierowali swoje kroki do kościoła, gdzie czekała na nich ciepła kawa i herbata.

Wyprawa nie należała do łatwych – chyba największą trudnością do pokonania okazała się pora nietypowego biegu. I chociaż sam proboszcz, zachęcając parafian do udziału w wydarzeniu, humorystycznie podkreślał: “co będziesz rano spał?” – okazało się, że również on podjął heroiczny trud, aby skoro świt wyruszyć na spotkanie Zmartwychwstałego.

 

 

“Co będziesz rano spał?” – zachęcał uczestników proboszcz, chociaż sam zapewne przeżywał chwile zwątpienia. Ale przecież wiara w słabości się doskonali…

 

 

(pg/zdj. Sanktuarium Maryjne w Kodniu)