W miniony weekend w Pozuelo de Alarcon odbył się międzynarodowy kongres oblacki pt. „Męczeństwo i oblacja”. Była to okazja nie tylko do zapozania się z historiami wielu oblatów, którzy zginęli śmiecią męczeńską, ale też czas na zastanowienie się w jaki sposób męczeństwo jest obecne w naszej codzienności.

Na zjeździe pojawili się przedstawiciele wielu dzieł, istniejących w świecie oblackim. Obok oblatów i oblatek obecne były kobiety konsekrowane zrzeszone w Stowarzyszeniu Przyjaciół Misji oraz świeccy żyjący oblackim charyzmatem z Włoch i Hiszpanii. Na zjazd zaproszona została też Polka – Małgorzata Mazur, która prowadzi stronę internetową o błogosławionych oblatach (bohateromi.wordpress.com) i interesuje się zwłaszcza historią hiszpańskich męczenników. Ponadto kongres transmitowany był na żywo przez Internet, co dało możliwość śledzenia go większej ilości osób.

Pierwszego dnia podjęto temat znaczenia męczeństwa, jego powiązań z oblacją oraz przedstawiono historie i postawy kilku męczenników z Pozuelo. Przypomniano, że podstawową motywacją męczennika jest miłość. A samo słowo „męczennik” wywodzi się z greckiego słowa, oznaczającego “świadka”. Mówiąc o męczeństwie, mówimy zatem o byciu świadkiem wiary i świadkiem miłości.

Ciekawą koncepcję prezentacji męczenników z Hiszpanii obrał o. David Lopez OMI. Przedstawił 4 z 23 zamordowanych, mówiąc o ich doświadczeniach życiowych jako o drodze do całkowitego ofiarowania siebie Bogu. Wspomniał też o zupełnie odmiennych charakterach prowincjała – bł. Franciszka Estebana OMI oraz superiora – bł. Wincentego Blanco OMI. Jednak każdego z nich Bóg przygotowywał na swój sposób do całkowitej oblacji, tj. pełnego ofiarowania swojego życia.

Następnie swoje świadectwo dała Małgorzata Mazur. Opowiedziała o tym, jak zafascynowała się historią chłopaków z Pozuelo oraz jak dzieli się tym z innymi poprzez stronę internetową i spotkania dla wspólnot. Podała przykład kilku głębokich refleksji, które mieli uczestnicy jej warsztatów. Sama opowiedziała też o swojej inspiracjami niektórymi z męczenników, m.in. Candido Castanem, który zginął wraz z oblatami i jest mocnym znakiem tego, że dla świeckich jest miejsce między oblatami.

Dla mnie był to niezwykły czas przeżywania i rozważania oblackiego charyzmatu w jednej rodzinie jaką wspólnie tworzymy – oblaci, oblatki, kobiety konsekrowane, świeccy. Głos każdego był tu ważny i traktowany z szacunkiem. Nie mogę doczekać się chwili, kiedy w Polsce będziemy traktować oblackość jako nasz wspólny dar. Nie tylko zarezerwowany dla zgromadzenia misjonarzy, ale ofiarowany całemu Kościołowi – wspomina kongres Małgorzata Mazur.

To krótkie wystąpienie nie pozostało bez echa. W sesji popołudniowej Włoszka Angelica Ciccone wprost zapytała, dlaczego tak mało miejsca poświęca się świeckim męczennikom oblackim, podając przykłady kilku postaci, które mocno angażowały się w posługę oblacką i poniosło śmierć męczeńską u boku oblatów. Wspomniała też o kobiecie z Filipin Daisy Barde, która była przewodniczącą duszpasterskiej rady parafialnej przy katedrze w Jolo, gdzie posługują oblaci. Zginęła podczas Mszy świętej w styczniowym zamachu bombowym.

Poproszono zatem o kilka słów o. Bobby Diana OMI, posługującego w Jolo. Zaznaczył, że wśród ofiar zamachu były osoby zaangażowane w życie parafii i dzielące z oblatami charyzmat św. Eugeniusza. Niezaplanowane świadectwo o. Bobby było najmocniejszym wystąpieniem pierwszego dnia kongresu. Powiedział, że mówimy tu o męczeństwie jakby było historią, a jest to rzeczywistość, którą oni przeżywają na co dzień.

(na zdjęciu mąż i córki Daisy Barde, która zginęła w styczniowym zamachu bombowym w Jolo)

Konkluzją pierwszego dnia były słowa o. Fabio Ciardi OMI, który podkreślił, że to co nas łączy jako rodzinę mazedenowską to oblacja.

W drugim dniu zaprezentowano sylwetki kilku oblatów, którzy zginęli męczeńsko w różnych częściach świata. Polskim akcentem była wideokonferencja o. Marka Rostkowskiego OMI, który przestawił postać Sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI, bestialsko zamordowanego przez ukraińskich nacjonalistów z UPA.

Ojciec Thomas Klosterkamp OMI w swoim wystąpieniu przedstawił blisko 100 nazwisk oblatów, którzy całkowicie poświęcili się niesieniu Dobrej Nowiny. Część z nich zginęła w tragicznych okolicznościach, realizując swój oblacki charyzmat, inni byli ofiarami przestępstw kryminalnych, a wielu stało się ofiarami przeróżnych reżimów. W tej ostatniej grupie znalazło się ponad 20 polskich oblatów.

Podsumowując kongres zaznaczono, że oblacja jest darem, a nie osobistym wysiłkiem, a charyzmat oblacki jest konkretną drogą w Kościele.

 

 

(M. Mazur)