Z GORLIWOŚCIĄ I ZAPAŁEM PODEJMUJĘ MISJĘ, KTÓRĄ KSIĄDZ BISKUP MI ZLECA.

Eugeniusz napisał do Hipolita Guiberta, mianując go superiorem oblackiej wspólnoty i seminarium na misji na Korsyce.

     Lecz kogo posłać do utworzenia tak ważnego przedsięwzięcia? Potrze­ba profesorów, zwłaszcza bardzo zdolnego przełożonego. Mamy jedynie ciebie w Stowarzyszeniu, mój drogi ojcze, który łączysz zalety odpowied­nie do założenia tej fundacji. Mówię to przed Bogiem po wyczerpaniu wszelkich kombinacji. Zbyt mocno odczuwam pustkę, jaką ojciec uczyni gdzie indziej, ale powtarzam: fundację tę może utworzyć tylko ojciec. Niech mi ojciec oszczędzi udowadniania tego; sprzeciwiłaby się temu ojca skromność, a duch posłuszeństwa, który wypełnia ojca, nie uczyniłby z tego nakazu.

Zostaniemy rozłączeni na rok. Nikt nie będzie bardziej [sam] niż ja, ale to konieczność, którą trzeba znieść w imię ogromnego dobra, jakie z niej wyniknie.

Z Bogiem. Módlcie się do Matki Bożej za siebie, za mnie i za całą rodzinę, o oświecenie, o siłę i nieprzerwaną pomoc. Ściskam was i błogo­sławię.

 

+ Karol Józef Eugeniusz, biskup Ikozji

 

Beaudoin napisał: Ojciec Guibert był czwartym asystentem generalnym: odpisał Superiorowi Generalnemu: Z gorliwością i zapałem chcę podjąć misję, którą biskup mi zleca zarówno dla dobra Stowarzyszenia, do którego bez reszty należę, jak i z synowskiej miłości, którą żywię wobec księdza biskupa; i to uczucie nie wyklucza księdza z mojej niegodności.

Ojciec Guibert żył według norm ustalonych przez Eugeniusza w oblackiej regule z 1818 roku.