Czas wakacji dla wielu spośród nas kojarzy się z urlopem, wakacjami, labą… Nawet w parafiach jakoś tak luźniej… nagle nie można znaleźć ulubionego księdza… ba! “To proboszcza nie ma? Jak to?”. Każdy z nas musi odpocząć… no chyba, że jest się papieżem Franciszkiem – on urlopu nie bierze (ale o tym może przy innej okazji). Niemniej jednak dla zdrowia psychicznego i tego fizycznego też – każdy z nas potrzebuje chwili relaksu, zmiany otoczenia. A co z klerykami?

W naszym zgromadzeniu kleryków nazywamy zwyczajowo scholastykami, stąd seminarium też przyjmuje oblackie brzmienie – scholastykat. Jako że jesteśmy rodziną zakonną, klasztor ma stać się prawdziwą wspólnotą – niemalże rodzinną – w której wzrastamy w świętości dnia codziennego (nie oznacza to sielskiego życia i braku problemów). Stąd nasi scholastycy niemal cały rok spędzają we wspólnocie obrzańskiej. Obowiązują ich jednak te same reguły zakonne, co każdego oblata – a w nich stoi jak byk, że każdy z nas ma prawo do miesięcznego urlopu, wypoczynku.

W praktyce wygląda to zatem tak, że podczas gdy inni żacy mają trzy miesiące laby, nasi studenci świętej teologii takiego luksusu nie mają… Zgodnie z regułą miesiąc spędzają na urlopie, miesiąc na tzw. praktykach pastoralnych (czasem uczą się franciszkowego umiłowania przyrody – czytaj żniwa w Obrze, czy umiłowania zwierząt i powierzchni płaskich), a wrzesień jest czasem rekolekcji rocznych przed ponowieniem ślubów czasowych i profesją wieczystą, prac polowych i znów… umiłowania powierzchni płaskich – czyli przygotowania scholastykatu do kolejnego roku formacyjno-akademickiego.

Pośród praktyk pastoralnych klerycy wyjeżdżają w różne miejsca Polski i świata, spotykają się z różnymi ludźmi, pomagają w duszpasterstwie, rekolekcjach, czy po prostu przebywają we wspólnocie oblackiej, aby włączyć się w jej życie i posługę. W tym roku zatem – “Gitary Niepokalanej” posługuje nad morzem w Łebie, animując kolejne wczasorekolekcje, trzech scholastyków dzielnie walczy na wyprawie NiniwaTeam, część przeżywała probację w Aix (przygotowanie do profesji wieczystej), inni są na posłudze w Kanadzie, podczas rekolekcji powołaniowych czy na kursie języka w Irlandii. Takie to życie kleryka!

(pg)