EKSTRAWAGANCKA POBOŻNOŚĆ NIEKTÓRYCH MĘŻCZYZN CHCĄCYCH SŁUŻYĆ BOGU NA SWÓJ SPOSÓB, NIE ZWAŻAJĄC NA ROZUM, ZDROWY ROZSĄDEK.

„Być”, aby „czynić” wymaga równowagi życia. Gorliwość dla misji, która zapomina o potrzebach ciała, przynosi kiepskie rezultaty. Pisząc do superiora z Aix, Eugeniusz zwraca uwagę na tę równowagę.

Obowiązek siedmiu godzin snu ma zaradzić ekstrawaganckiej po­bożności niektórych mężczyzn chcących służyć Bogu na swój sposób, nie zważając na rozum, zdrowy rozsądek, sprawiedliwość i światłą religię. Cóż robić, nie można wyleczyć głów, którym brak piątej klepki. Rozkaż w moim imieniu ojcu Aubertowi, żeby nigdy nie spał mniej niż siedem go­dzin. Ten młody ojciec bardzo potrzebuje snu, chociaż nie daje się przeko­nać. I ja, i inni od dawna to zauważyliśmy. Nie przyjmuję żadnych tłuma­czeń. Ma on się bezwzględnie podporządkować temu nakazowi.

 

List do Hipolita Courtèsa, 08.09.1836, w: EO I, t. VIII, nr 582.