HISTORIA SUKCESU

Eugeniusz jako młody kapłan pracował głównie z młodzieżą, zwłaszcza z trzystoma osobami z założonego przez siebie stowarzyszenia.

Wielu z nich utrzymywało kontakt z Eugeniuszem. W poniższym liście mówi o jednym z nich, Melchiorze Bremond, który w latach 1814-1819 był członkiem Stowarzyszenia Młodzieży:

List od pana Bremonda, notariusza w Aix. Pisze mi o najmilszych sprawach o troskach, jakie podejmowałem, aby uchronić jego młodość, gratulując sobie szczęścia, jakie odczuwa.

Dziennik Eugeniusza de Mazenoda, 18.01.1837, w: EO I, t. XVIII.

 

Dwadzieścia sześć lat po założeniu Stowarzyszenia Młodzieży Eugeniusz wspomina jego początki oraz sukcesy:

Odrzekłem zatem biskupowi diecezji Metz, iż mą prawdziwą ambicją jest oddać się na służbę ubogim i młodzieży. Moją pierwszą prośbą była posługa więźniom, swe powołanie realizowałem też, zbierając wokół siebie chłopców, których katechizowałem. Tylu z nich przyuczyłem do chrześcijańskiego życia, grupa około 280 zebrała się wokół mnie i to stowarzyszenie słusznie cieszyło się dobrą sławą, jak długo z nimi pracowałem. Opinię tę potwierdzają członkowie stowarzyszenia zarówno w Aix, jak i gdziekolwiek się rozproszyli, pozostając wierni zasadom, które szczęśliwie mogłem im wpoić i dziękując za dar wiary otrzymany w stowarzyszeniu lub sanktuarium.

Dziennik Eugeniusza de Mazenoda, 31.03.1838, w : EO I, t. XX.