Ojciec Andrzej Maćków OMI odszedł do domu Ojca w 2017 roku. Miał zaledwie 48 lat. Dziewiętnaście lat kapłańskiej posługi spędził na Ukrainie. Był cenionym i poszukiwanym misjonarzem ludowym – rekolekcjonistą. Wygłosił misje parafialne w ponad 150 wspólnotach Ukrainy. Od 2013 roku był wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym męczennika z Wołynia – o. Ludwika Wrodarczyka OMI. Kiedy zapadł na ciężką chorobę nowotworową, która okazała się schorzeniem nieuleczalnym i zmierzającym do śmierci, skomentował:

Nie odczuwam żalu do Boga, że mnie zabiera z tego świata. Niech to będzie moje wyrzeczenie w intencji procesu beatyfikacyjnego o. Ludwika Wrodarczyka OMI

Ojciec Andrzej Maćków posiadał wiele talentów: bardzo dobrze śpiewał, malował, pisał wiersze czy niesamowicie dobrze gotował. Po raz pierwszy publikujemy kilka z jego wierszy:

 

fot. Pixabay

Spotkamy się jutro
Spowici mgłą
Jesiennego szczęścia
Spotkamy się jutro
Napełnieni radością
Nocnej ciszy
Spotkamy się jutro
I tak każdego dnia
Bez końca
I bez początku
Spotkamy się

 

 

fot. Pixabay

 

Żyjemy cicho
Zawsze razem
Odpoczywając pod dębowym
Cieniem
Proste życie
Zwykłych grzybów
Niespodziewane szczęście
Zakochanych
Od wieków

(Połtawa, 23.09.2011)

 

 

fot. Pixabay

nikt na świecie
nikt
nie kocha słońca
silniej ode mnie

nikt na świecie
nikt
nie zna wszystkich gwiazd
tak, jak ja je znam

nikt na świecie
nikt
ja tylko
kocham światło

 

 

fot. Pixabay

 

to nie jest łatwe
zadanie szkolne
decyzja
problem świata
taki lub taki
matematyka miłości

 

 

 

 

 

 

(pg/OMI Ukraina)