W sobotę rano we wschodnie wybrzeże Madagaskaru uderzył cyklon tropikalny “Francisco”. Obserwatorium NASA zmieniło wprawdzie jego klasyfikację na “obszar niskiego ciśnienia” z porywami wiatru do ponad 70 km/h, ale “Francisco” wykazuje duży dynamizm meteorologiczny.

 

Silny wiatr połamał drzewa, zerwał linie elektryczne, poniszczył niektóre domy. „Francisco” przyniósł ze sobą ulewy deszczu. Mahanoro jest w wodzie. Wielu ludzi szukało schronienia na noc. Pod nasz dach na misji katolickiej przyjęliśmy kilka rodzin (około 100 ludzi, głównie dzieci). Przez całą noc woda się podnosiła. Rano okazało się ze jest niemożliwe odprawienie Mszy świętej w naszym kościele. Został również zalany. Szybko zorganizowaliśmy kaplice w naszej sali spotkań – napisał o. Krzysztof Koślik OMI, pracujący na Madagaskarze.

 

 

Według relacji najstarszych mieszkańców Mahanoro, do tej pory klęska żywiołowa o takich rozmiarach nie nawiedziła jeszcze ich miejsca zamieszkania. Wszyscy są przerażeni ilością wody.

Obecnie trwa szacowanie strat. Misjonarze proszą o gorącą modlitwę w intencji całego regionu.

(pg/ K. Koślik OMI)