Ojciec Karol Lipiński OMI – proboszcz parafii pw. św. Stanisława w Wierszynie na Syberii, celebrował dziś rano sumę odpustową. W Rosji wszystkie kościoły zostały zamknięte, tak więc wierni mogą uczestniczyć w liturgii tylko poprzez środki masowego przekazu. Warto zaznaczyć, że od początku trwania pandemii w Federacji Rosyjskiej, wierni kościoła w Wierszynie mogą łączyć się duchowo z parafią poprzez transmisje na Facebooku.

Polski duszpasterz dzieli się swoimi spostrzeżeniami odnośnie panującej sytuacji oraz przygotowaniami do odpustu, który mimo wszystko naznaczony będzie nutą smutku ze względu na brak obecności wiernych w świątyni.

Podczas dzisiejszej sumy odpustowej o. Karol Lipiński OMI mówił:

Nasi pradziadkowie, którzy tutaj do Wierszyny przybyli w 1910 roku, na patrona Wierszyny – a później jak ten kościół został wybudowany – dla kościoła, obrali św. Stanisława, biskupa, męczennika. (…) Ja sam byłem ciekawy, kiedy tu przyjechałem, dlaczego św. Stanisław? Co było powodem, że wybrali św. Stanisława? I tak pytam… Już nie wiem, która babcia mi to mówiła, ale to nawet kilka babć mi mówiło, że oni to wiedzą od swoich rodziców, którzy to tłumaczyli, mówili, dlaczego tutaj patronem jest św. Stanisław? Dlatego, że większość ludzi, która tu przyjechała w 1910 roku z Polski, mieszkała bardzo blisko Krakowa… Dziadkowie, pradziadkowie mówili, że oni chcą mieć swojego świętego, świętego, którego znają.

Wspólnota polska w Wierszynie nadal kultywuje wiarę i tradycje przodków. W miejscowości działa szkoła polska, a także odbywają się uroczystości, które podtrzymują pamięć o przodkach i więź z ziemią ojczystą.

(pg)