PRZYWOŁALIŚMY TAKŻE DOBRODZIEJSTWA NASZEGO POWOŁANIA I NADZWYCZAJNE ŁASKI OTRZYMANE SPECJALNIE W TYM ROKU.

Dzień 17 lutego dla całej mazenodowskiej rodziny ma szczególny wymiar, ponieważ wspominamy wówczas, że Kościół uznał nasz charyzmat, naszą duchowość oraz misję za dar pochodzący od Boga. W tym dniu nasza rodzina gromadzi się, aby podziękować i odnowić nasze misyjne zaangażowanie. W 1839 roku, trzynaście lat później, Eugeniusz w dzienniku pisze, jak obchodzono ten dzień.

 Msza w kaplicy na Kalwarii w rocznicę zatwierdzenia Zgromadzenia. Jak zwykle ceremonia nadzwyczaj wzruszająca. Byli obecni ojcowie z seminarium, a nadto kilku misjonarzy, którzy niedawno głosili misje parafialne, a teraz składali u stop Zbawiciela trofea zwycięstwa nad mocami piekła, co zawdzięczają tylko łasce miłosiernego Mistrza. Ten dzień jest szczególną okazją, by wyrazić swą wdzięczność i miłość, uczucia, jakimi każdy z obecnych był przepełniony. Przywoływaliśmy także dobrodziejstwa naszego powołania i nadzwyczajne łaski otrzymane specjalnie w tym roku, nie zapominaliśmy, że jedną z nich było cudowne uzdrowienie naszego drogiego o. Albiniego. Podobnie święta śmierć, śmierć przeznaczonego do chwały, drogiego brata Morandiniego. Brat konwers Jean-Marie złożył profesję zakonną na pięć lat.

 Dziennik, 17.02.1839, w: EO I, t. XX.

Tę tradycję kontynuujemy także dzisiaj, aby od 1826 roku celebrować dobroć Pana względem naszej rodziny.