Przedostatni dzień wielkiego odpustu na Świętym Krzyżu zgromadził w murach pobenedyktyńskiego opactwa pielgrzymów indywidualnych. W Eucharystii, której przewodniczył o. Jacek Leśniarek OMI – duszpasterz pielgrzymów – udział wzięli pątnicy m.in. z Paradyża, Parszowa, Gorzyc Tarnobrzeskich i Baćkowic.

Podczas homilii, w nawiązaniu do tematu dnia odpustowego: “Krzyż drogowskazem na ścieżkach życia”, o. Jacek Leśniarek OMI mówił:

To nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, ale wdzięczność szczęśliwymi.

W nawiązaniu do słów Księgi proroka Zachariasza, które zapowiadają cierpienie Jezusa, kaznodzieja wspomniał, że Krzyż Jezusa, tu w sanktuarium, nie zawsze jest otaczany modlitwą wdzięczności:

A gdy ktoś zapyta: Cóż to za rany masz na ciele? Wówczas odpowie: “tak mnie pobito w domu moich najmilszych”. Krzyż Jezusa, tu w tym sanktuarium może powiedzieć: “tu w moim domu, na mojej górze, w moich górach, w mojej puszczy” nie doznaje należnej czci i wdzięczności: “tak mnie pobito w domu moich najmilszych”. Ale my, siostry i bracia, nie możemy się tym gorszyć.

Nawiązując do filmu, który został nakręcony kilka lat temu o zakonie kartuzów, zatytułowanym “Wielka cisza”, ojciec Jacek zaprosił do modlitwy w ciszy, do modlitwy wdzięczności, która prowadzi do szczęścia, do spotkania z Bogiem, do odkrycia Boga na ścieżkach naszego życia. Bazylika na kilka minut wypełniła się wielką ciszą.

(mt/fot. OMI Święty Krzyż)