Teraz, kiedy siedzę tutaj mam zaledwie siedemnaście lat, jestem zarażona HIV i jestem w ciąży. Ludzie śmieją się ze mnie: “Jesteś młoda, nie pójdziesz do szkoły, jesteś tylko niewolnicą seksualną”. Życie jest ciężkie w takiej Namibii. Tylko ojciec Hermann nam pomaga – rozpoczyna swoje wyznanie jedna z dziewcząt, które uratował o. Hermann Klein Hitpass OMI.

Niemiecki oblat zmarł w 2018 roku. Od 1971 roku pracował na misji w Namibii. Jak sam przyznawał, w czasach apartheidu walczył o prawa ofiar, od czasu odzyskania przez kraj niepodległości w 1990 roku, opiekował się prostytutkami i ich dziećmi.

Mówili mi, żebym pozostawił je na śmierć. To, co dzieje się tutaj, jest skandalem. Dwa lata zajęło mi zdobycie ich zaufania, przekonanie ich, że nie pracuję dla policji. To od nich poznałem, jak wyglądają sprawy, dlaczego były pchane nożami i bite, jak były gwałcone butelkami – wyznaje ojciec Hitpass.

Niektóre z ofiar prostytucji były dziećmi…

(vimeo.com)

Przez kilkanaście lat udzielił pomocy blisko 5 000 kobiet i 10 000 dzieci. W slamsach Katutury, gdzie przesiedlano ciemnoskórą ludność Windhoek, oblat zbudował schronisko dla kobiet z dziećmi, które uciekły z domu bądź z ulicy. Wiele z nich było zarażonych HIV. W 2012 roku Federalna Republika Niemiec przyznała ojcu Hitpassowi Order Zasługi.

Przeszedł z relacji bycia katolickim księdzem do relacji bycia dziadkiem, częścią rodziny, częścią ludzi – dzieli się jedna z kobiet, która znalazła schronienie w “Stand Together Center” – Uczyniły mnie bardziej ludzkim – przyznawał oblat.

(vimeo.com)

Nauczył mnie miłości i odpowiedzialności. Przywrócił mi godność – dodaje inna z kobiet.

W latach 2008-2018, szwajcarski fotograf, Christian Bobst, gromadził materiały o pracy misjonarskiej o. Hermanna Kleina Hitpassa OMI. Dzięki temu powstał poruszający dokument pt.: “Prostytutki i ksiądz”:

(pg/vimeo.com)