Misyjne smaki – Co ludzie jedzą w Urugwaju?

Opisując kuchnię Urugwaju, często mówi się, że jest tutaj więcej krów niż mieszkańców. Oznacza to, że miłośnicy steków znajdą tutaj […]

20 marca 2021

Opisując kuchnię Urugwaju, często mówi się, że jest tutaj więcej krów niż mieszkańców. Oznacza to, że miłośnicy steków znajdą tutaj kawałek raju na ziemi. Przeciętny Urugwajczyk zjada przeciętnie około 100 kg czerwonego mięsa rocznie. Tutejsza kuchnia wywodzi się z tradycji kulinarnych południowoamerykańskich hodowców bydła.

Asado – to nie tylko posiłek

Mięso pieczone jest ze skórą, chociaż oczywiście tej skóry się nie je – wspomina o. Mariusz Bosek OMI – Jeśli jest jakaś uroczystość, głównie na wsi, na przykład całą krowę kładzie się na wielkim ruszcie. Skóra nadaje mięsu specyficzny smak – dodaje misjonarz.

Przygotowanie asado (zdj. wikipedia)

Okazuje się, że przygotowanie posiłku to swoisty rytuał, który gromadzi całe społeczności. Jest zatem okazja do porozmawiania i spędzenia wspólnie czasu. Niekiedy grillowanie mięsa trwa kilka godzin. Asado przeważnie podawane jest bez marynat czy przypraw, jedynymi dopuszczanymi przez Urugwajczyków jest sól i pieprz.

Ojciec Damian Dybała OMI – obecnie proboszcz w Opolu, zapytany o swoje wspomnienia z pracy w Urugwaju, bez zastanowienia wymienił częste grille z różnego rodzaju mięs – jagnięciny, baraniny.

Co ciekawe, na grillu przygotowuje się niemal każdy kawałek zwierzęcia – jelita cienkie, jelito grube czy grasicę.

Jednak – jak wspomina ojciec Bosek – na co dzień kuchnia jest raczej uboga. Przeważa ryż i makaron. W tej materii kuchnia urugwajska czerpie wiele ze zwyczajów kulinarnych Włoch i Hiszpanii. Pojawia się także pizza.

Dia de Noquis

Osobliwą tradycją Urugwajczyków jest obchodzenie każdego 29. dnia miesiąca tzw. Dia de Noquis. Przyrządzane są wtedy specjalne włoskie kluski – gnocchi – podobne do naszych rodzimych kopytek. Zresztą przepis przywędrował do Urugwaju wraz z włoskimi emigrantami pod koniec XIX wieku. Potrawa zyskała swoją lokalną pisownię – noqui.

Urugwajskie gnocchi

Rytuał ma bardzo przyziemne wytłumaczenie. Pod koniec miesiąca brakowało ludziom pieniędzy na zakup żywności. Do wyrobu gnocchi używa się często resztek produktów mącznych. Włoski przepis okazał się nie tylko prosty w przygotowaniu, ale również smaczny. Kluski podaję się z różnego rodzaju sosami.

Często ludzie robią je w domu, albo skrzykują się sąsiedzi – wyjaśnia ojciec Bosek – zapraszają też innych. Integruje się społeczność lokalna i takie danie można kupić za parę peso.

29. dnia każdego miesiąca Dia de Noquis obchodzony jest również w restauracjach, gdzie za drobne pieniądze można zjeść posiłek.

Zobacz: [Misyjne smaki – “Za Yerba Mate nie dziękuje się, bo można się mocno zdziwić”]

Ciąg dalszy nastąpi…

(pg)