PRZYBYWAJĄ, ABY U NAS SZUKAĆ SCHRONIENIA I POMOCY, KTÓRYCH DOMAGAJĄ SIĘ ICH CIERPIENIA

Kiedy w 1840 roku Eugeniusz do kapłanów swojej diecezji pisał o wojnie domowej w Hiszpanii powiadomił ich także o cierpieniach ich współbraci kapłanów, którzy w wyniku prześladowań udali się na wygnanie:

Od wielu lat rozruchy, których sceną jest Hiszpania, w nasze mury sprowadza wielu kapłanów z tego narodu. Zmuszeni, aby uciekać przed antykatolickim prześladowaniem, które wiąże się z ich wiernością prawdziwym zasadom Kościoła, przybywają, aby u nas szukać schronienia i pomocy, których domagają się ich cierpienia. Mogliście zauważyć, że są to najczęściej mężczyźni, którzy poza ich stanowiskiem i świętym charakterem także z powodu osobistych zalet są godni zainteresowania, jakie jesteśmy im winni.

Ani wy, ani ja aż do chwili obecnej nie zapomnieliśmy, aby im okazać tę troskę, która skutecznie odpowiada obowiązkom miłosiernej gościnności. Ale codziennie jest ich coraz więcej w naszym mieście, aby nasze osobiste dochody mogły wystarczyć na zaspokojenie wszystkich ich potrzeb. Nadeszła chwila, kiedy w imię wiary prześladowanej w osobach tych przewielebnych wygnańców trzeba, abyśmy skierowali apel do wiernych o miłosierdzie.

(Études Oblates, t. 19, 1960).