3 września 2021

TUPAŁEM, WIDZĄC, JAK KOŃCZY SIĘ PAPIER I NIC MI JESZCZE NIE MÓWI O WAS. Jedną z największych radości Eugeniusza były […]

3 września 2021

TUPAŁEM, WIDZĄC, JAK KOŃCZY SIĘ PAPIER I NIC MI JESZCZE NIE MÓWI O WAS.

Jedną z największych radości Eugeniusza były informacje o życiu i posłudze misjonarskiej oblatów. Powodem frustracji Eugeniusz był czas potrzebny na przesyłkę listów z Kanady.

Drogi o. Honoracie, po moich ostatnich listach otrzymałem tą samą pocztą list od ojca z 14 kwietnia i list od o. Telmona z 5 tego samego miesiąca. To za dużo przyjemności w jednym dniu. Wolałbym, abyście układali pisanie do mnie przez różnych kurierów. Tym razem nie będę pisał listu do Telmona, bo przypuszczam, iż wyjechał. Czy uwierzyłby ojciec, że jego list mnie zdenerwował. Ja, który jestem tak spragniony wszystkich szczegółów dotyczących waszej wspólnoty, wszystkich osób i waszych dzieł, musiałem hamować swój zapał i tłumić w sobie niecierpliwość przy czytaniu dwóch nudnych stron, na których była poruszona tylko sprawa sióstr od Jezusa i Maryi. Tupałem, widząc, jak papier się kończy i nic mi jeszcze nie mówi o was. Na miłość boską! Nie płatajcie mi już podobnych figli! Dziesięć linijek wystarczy na to wszystko, co nie dotyczy was.

List do o. Jeana Baptiste Honorata, 31.05.1843, w: EO I, t. 1, nr 19.

 

W tamtym czasie list przeważnie składał się ze złożonej na cztery kartki papieru, ostatnia połowa zanim została zaklejona, była przeznaczona na adres. Nie było kopert. To tłumaczy frustrację Eugeniusza, kiedy w miejsce informacji pojawiały się kwestie nieistotne, zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmie się koszty papieru i opłatę pocztową za każdą kartkę.