2 listopada 2021

TUTAJ NIE TYLKO JEST LICZBA, ZADOWOLENIE, ALE TAKŻE POBOŻNOŚĆ, ZAKONNA GORLIWOŚĆ… Do końca życia jedną z największych radości Eugeniusza były […]

2 listopada 2021

TUTAJ NIE TYLKO JEST LICZBA, ZADOWOLENIE, ALE TAKŻE POBOŻNOŚĆ, ZAKONNA GORLIWOŚĆ…

Do końca życia jedną z największych radości Eugeniusza były listy, jakie otrzymywał od oblatów wysłanych na misje zagraniczne. Natychmiast polecał je odczytywał w domach formacyjnych w taki sposób, aby w nowicjuszach i scholastykach wzbudzić zapał, aby zechcieli wyjechać na misje poza Francję. W poniższym fragmencie napisał do ojca Vincensa, mistrza nowicjuszów, aby mu przekazać wiadomości od oblatów z Kanady.

W końcu dowiedziałem się o dotarciu naszych podróżników do Kanady. Wyjechali 1 września, a oto mamy grudzień i nic nie otrzymywałem od nich. Naprawdę bardzo się martwiłem. Oto list, który daje mi pewność: dotarli do Longueuil czterdzieści dni po wyruszeniu z Hawru. Podróż była nieco długa, ale szczęśliwa. We wspólnocie radość sięgnęła zenitu. Ojciec Allard wszystkim się spodobał, on sam czuł się dobrze w tym domu, on będzie silnym, chociaż wam mogę powiedzieć, że pewnie zgryźliwym członkiem w chwilach jego humorów. Nasi dwaj diakoni są również bardzo zadowoleni. „Och! Interesująca wspólnota”, napisano mi, „pocieszcie się więc, tutaj nie tylko jest liczba, zadowolenie, ale także pobożność, zakonna gorliwość taka, jaka powinna być w najgorliwszej z naszych wspólnot”.

List do ojca Ambrożego Vincensa, 10.12.1843, w: EO I, t. X, nr 825.