11 listopada 2021

CZY PRZEBYWANIE W OBECNOŚCI JEZUSA CHRYSTUSA TO NIE PRZEDSMAK RAJU? W tej pięknej refleksji zapisanej w swoim prywatnym dzienniku, Eugeniusz […]

11 listopada 2021

CZY PRZEBYWANIE W OBECNOŚCI JEZUSA CHRYSTUSA TO NIE PRZEDSMAK RAJU?

W tej pięknej refleksji zapisanej w swoim prywatnym dzienniku, Eugeniusz opisuje, jak był zaskoczony, gdy poczuł obecność Jezusa podczas modlitwy przed Eucharystią. Wspomina o swoim pragnieniu zjednoczenia się z Jezusem na zawsze i przygotowania się na wieczne spotkanie z Nim w chwili śmierci. Jego śmierć miała nastąpić dopiero 17 lat później, ale fakt, że Kościół go kanonizował, świadczy o tym, że przez całe swoje życie żył on tymi słowami:

W czasie adoracji przed wystawionym Najświętszym Sakramentem pochłaniała mnie myśl, która nie mogła być lepsza. Czy przebywanie w obecności Jezusa Chrystusa, padanie do Jego stóp, aby Go adorować, kochać i od Jego dobroci oczekiwać na łaski, których potrzebujemy, to nie przedsmak nieba. Zgłębiając bardziej tę myśl doszedłem do wniosku, który nigdy nie przyszedł mi na myśl. Jeśli w ostatniej chorobie będę przytomny, chciałbym mieć szczęście znosić trwogę śmierci i oddać ducha w obecności naszego boskiego Zbawiciela. Wydaje mi się, że byłby to niezawodny środek, aby zajmować się jedynie Nim, a moje serce ani na chwilę nie przestałoby być zjednoczone z Tym, który obejmowałby je swoją obecnością i wspierał w strasznej chwili przejścia z tego świata do wieczności.

Wydaje mi się jeszcze, że niemożliwe jest, aby ten sam Jezus Chrystus nieustannie przyzywany, w którego z miłością i z całkowitym zaufaniem się wpatruję, na którego łonie w pewnym sensie oddałbym ostatnie tchnienie odrzuciłby mnie od swojego oblicza w tej samej chwili, gdybym opuszczał go na ziemi. Lepiej odczuwam te kwestie niż je wypowiadam.

Dziennik, 06.01.1844, w: EO I, t. XXI.