17 listopada 2021

CZY POTRZEBA OGNISTYCH JĘZYKÓW, ABY W PEWIEN SPOSÓB DOSTRZEC OBECNOŚĆ DUCHA ŚWIĘTEGO? Biskup Eugeniusz kontynuuje opis swojego, zapierającego dech w […]

17 listopada 2021

CZY POTRZEBA OGNISTYCH JĘZYKÓW, ABY W PEWIEN SPOSÓB DOSTRZEC OBECNOŚĆ DUCHA ŚWIĘTEGO?

Biskup Eugeniusz kontynuuje opis swojego, zapierającego dech w piersi doświadczenia mocy Bożej w nawróceniu ludzi na zakończenie misji ludowej.

Tak, tysiąc mężczyzn sklepienia tej świątyni wypełniło najbardziej wzruszającymi pieśniami najbardziej odpowiednimi do szczęśliwego położenia, gdzie wszystkich postawiła obfita łaska Boga. Nie mogąc skierować słowa do tego licznego zgromadzenia, poprosiłem ojca Loewenbrucka, aby uzupełnić niemoc, w jaka mnie wprowadziła utrata głosu będąca konsekwencja mojej niedyspozycji. Ojciec powiedział to, co należało, następnie zaśpiewaliśmy Veni Creator i przystąpiło ponad dwieście mężczyzn i kobiet, aby otrzymać sakrament bierzmowania. Trzeba było widzieć skupienie wszystkich kandydatów do bierzmowania, dojrzałych, będących w każdym wielu i sytuacji życiowej mężczyzn. Młodzi w wieku od dwudziestu do trzydziestu lat tryskający młodością; wielu mężczyzn w sile wieku, w postawie największego szacunku, z powagą na czole i świętym zapałem na twarzy przystąpiło również wielu starców.

Czy potrzeba ognistych języków, aby w pewien sposób dostrzec obecność Ducha Świętego? Jego obecność jest dla mnie namacalna przy takich okazjach i do tego stopnia jestem nią przeniknięty, że nie mogę powstrzymać moich emocji. Muszę zadawać sobie gwałt, aby nie płakać z radości, a pomimo moich starań bardzo często mimowolne łzy zdradzają uczucie, które mnie ożywia i jest obecne w całym tego słowa znaczeniu!

Następnie złożyłem Najświętszą Ofiarę i po moim dziękczynieniu poszedłem, zostawiając proboszczowi słodka pociechę rozdzielenia Komunii świętej, moja choroba nie pozwoliła mi, abym sprawił sobie tą przyjemność, którą tak bardzo cenię!

Dziennik, 18.01.1844, w: EO I, t. XXI.