Od tragicznego pożaru kościoła pw. św. Mikołaja w Kijowie upłynęło blisko dwa miesiące. Nadchodzi zima, a kijowscy katolicy zgromadzeni w oblackiej parafii coraz bardziej się martwią o los niszczejącej świątyni.

Wczoraj rano minus osiem na dworze, dzisiaj deszcz, a świątynia św. Mikołaja, po prawie 80 dniach od pożaru, dalej stoi spalona, z wybitymi i pustymi oknami. Nic z tym jeszcze nie zrobiono – donosi o. Paweł Wyszkowski OMI, superior Delegatury misjonarzy oblatów na Ukrainie i w Rosji.

Biorąc pod uwagę fakt, że nadchodzi zima, sytuacja wydaje się coraz bardziej dramatyczna. Niezabezpieczona świątynia będzie narażona na ekstremalne warunki atmosferyczne – w tym niskie temperatury i wilgoć. Ministerstwo Kultury tłumaczy się potrzebą dokończenia przetargu na zakrycie okien sklejką, jedyne kroki ze strony władz to postawienie kolejnego już ogrodzenia z napisem „Strefa niebezpieczeństwa”.

Wygląda na to, że im więcej starań parafii o uratowanie kościoła, tym więcej opóźnień ze strony władzy – dodaje ojciec Wyszkowski.

Katolicka wspólnota wciąż gromadzi się na modlitwie przed świątynią, domagając się interwencji ze strony osób odpowiedzialnych. Przypomnijmy, że w wyniku porozumienia zawartego między Ministerstwem Kultury Ukrainy a parafią rzymskokatolicką w Kijowie, kościół ma być zwrócony wspólnocie wyznaniowej najpóźniej do 1 czerwca 2022 roku.

Zobacz: [Jest decyzja rządowa w sprawie kościoła św. Mikołaja w Kijowie]

Kościół św. Mikołaja w Kijowie zaliczany jest do tzw. siedmiu cudów Ukrainy. Wzniesiony w latach 1899-1909 w stylu neogotyckim według projektu Władysława Horodeckiego. Jego budowa została zainicjowana poprzez starania o pozwolenia, które podjął hrabia Władysław Michał Pius Branicki, Powstał z ofiar pieniężnych katolików mieszkających w Kijowie. Społeczność katolicka użytkowała świątynię do 1936 roku, kiedy obiekt został zawłaszczony przez władze radzieckie. Od lat 70-tych w kościele znajduje się sala organowa, urządzona w stylu republikańskim. Nabożeństwa katolickie mogły odbywać się jedynie w czasie, gdy ze świątyni nie korzystali muzycy. W praktyce wspólnota parafialna najczęściej wykorzystywała podziemia. Starania o zwrot świątyni trwają od lat 90-tych, kiedy opiekę nad świątynią objęli misjonarze oblaci. 25 czerwca 2001 roku, podczas swego pobytu w Kijowie, odwiedził to miejsce Jan Paweł II.

 

(pg/portal społecznościowy)