JEŚLI SIĘ NIE UKOŃCZY STUDIÓW, GDY JEST NA TO CZAS, POZOSTAJE SIĘ IGNORANTEM

Oblaci, w ciągu trzech lat od przybycia, odnieśli wiele sukcesów we wschodniej Kanadzie. Z różnych miejsc napłynęło wiele próśb o misjonarzy. W pośpiechu, aby odpowiedzieć na te zaproszenia, Eugeniusz ponaglał, aby wysłać nowych oblatów na misje do Kanady. Popełnił błąd, wysyłając scholastyka lub scholastyków, którzy obiecali ukończyć studia, ale tak bardzo zaangażowali się w posługę, że tego nie zrobili.

Powracam do zamiaru ojca wyświęcenia waszych diakonów na kapłanów w czasie Wielkanocy. Niedawno rozmawiałem na ten temat z o. Tempierem, który lepiej ode mnie orientuje się, ile czasu poświęcili ci klerycy studiom, a zwłaszcza studiom teologicznym. Nie mówmy o mierności, powiedziałbym nawet o prawie nicości średniego wykształcania kleryka Laverlochere’a…

Nie można przypuszczać, że dużo studiował od czasu pobytu w Longueuil. Wiem, że ojciec kazał mu uczyć się języka Dzikich. Można zakładać, że zabrał się do tego z zapałem i ze szkodą dla innych studiów. Na miłość boską! Nie zapełniajmy się miernotami. Na próżno łudzić się, że formację zdobędzie się później, nie; jeśli nie ukończy się studiów, gdy jest na to czas, pozostaje się ignorantem. A tymczasem na misjach bardziej niż gdzie indziej trzeba być wykształconym, ponieważ nie zawsze ma się do pomocy książki i nie można się poradzić.

Niech więc teologia będzie nauczana tak jak należy i niech też nie zaniedbuje się przygotowania kazań, bo misjonarz nie może sobie wyobrażać, że posiada przywilej głoszenia kazań wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez stylu, bez metody, bez doktryny itd.

List do ojca Jeana-Baptiste Honorata, 01.03.1844, w: EO I, t. I, nr 32.

 

Być może to przypomnienie jest aktualne również i dzisiaj?