Z listów św. Eugeniusza

8 grudnia 2025

10 grudnia 2025

Widok tych pokutników budował mnie i jednocześnie poruszał

Eugeniusz przybył do Rzymu w Roku Jubileuszowym 1825. W tym roku możemy bardziej docenić jego słowa, ponieważ sami przeżywamy Rok Jubileuszowy 2025, który zachęca nas do głębszego spotkania z miłosierdziem Bożym.

Udając się do mego klasztoru, nie mogłem oprzeć się pragnieniu wstąpienia jeszcze do Bazyliki Matki Bożej Większej. Chodziłem po niej przez pół godziny, nie skupiając się na żadnym szczególnym przedmiocie; delektowałem się pięknem tej budowli, po drodze z największym zbudowaniem zauważyłem napływ bardzo wielkiej liczby pielgrzymów, którzy tłumnie cisnęli się przy trybunałach miłosierdzia, gdzie w ogromnych konfesjonałach siedzieli ojcowie dominikanie, z miłością ich słuchali i od czasu do czasu kładli przed nimi, na głowie lub na ramionach wszystkich tych, którzy w tym celu klęczeli przez nimi, długą fugowaną laskę na kształt kija wojskowego. Całość tego widowiska budowała mnie i jednocześnie poruszała. Zatrzymałem się, aby uważnie się temu przez kilka chwil przypatrzeć. Było południe. Wszyscy ci ludzie aż do tej chwili pozostawali na czczo, ponieważ po odejściu od trybunału pobożnie udawali się przyjąć Komunię świętą i dla siebie zyskać opust (Dziennik, 30.11.1825, w: PO I, t. XVII).

Franc Santucci OMI, tłum. Roman Tyczyński OMI