
Bez braci jestem jak „ryba wyjęta z wody” – wspólnota według św. Eugeniusza
Święty Eugeniusz był człowiekiem, który bardzo potrzebował życia we wspólnocie. W jednym z listów do braci w Aix pisał, że poza wspólnotą czuje się, jak „ryba wyjęta z wody”. A dzisiaj, pytając o to, co przyciąga ludzi do oblatów, z dużym prawdopodobieństwem usłyszelibyśmy odpowiedź: „wspólnotowość”.
Misjonarze oblaci swoją misję wypełniają we wspólnocie – rzeczywistości, która od początku zgromadzenia była wielką troską św. Eugeniusza. Ojciec założyciel wiedział, że w świecie pełnym podziałów wspólnota może stać się realnym znakiem obecności Chrystusa. Podstawowym punktem odniesienia jest w tym kontekście oblacka Konstytucja 3:
„Wzorem ich życia jest wspólnota Apostołów z Jezusem. Zgromadził On przy sobie Dwunastu, aby uczynić z nich swoich towarzyszy i wysłanników (por. Mk 3, 14). Wezwanie i obecność Pana wśród oblatów dzisiaj, jednoczy ich w miłości i posłuszeństwie, aby na nowo przeżywać jedność Apostołów z Jezusem, jako też ich wspólną misję w Jego Duchu”.
Miłość w praktyce
Święty Eugeniusz prosił współbraci, by zachowywali między sobą wzajemną miłość. Sam wykazywał wielką troskę o pierwsze oblackie wspólnoty. Apelował, by – jeśli zajdzie taka potrzeba – otwierać mniej placówek, byleby żaden ze współbraci nie pozostawał sam. Zwracał uwagę na podstawy życia w duchu wspólnotowym. Nalegał, by oblaci nie opuszczali modlitwy we wspólnocie ani wspólnych posiłków, a nawet dbał o ich jakość. W jednym z listów do o. Courtesa w Aix św. Eugeniusz pisze nieco humorystycznie: „Ludzie z ojca wspólnoty skarżą się, że dostają mało jedzenia. Na Boga, nie wszyscy mają taki żołądek jak ojciec. Oni mają dobry apetyt, należy dać im solidnie zjeść”. Życie codzienne we wspólnocie było dla św. Eugeniusza bardzo istotne. Dbał o każdy jego szczegół. Ojciec założyciel widział w nim wielki potencjał dla formacji misjonarzy.

Wyzwanie
Wspólnota może wydawać wielkie owoce, ale bywa rzeczywistością trudną, w której ścierają się ze sobą różne charaktery. Zachowanie jedności kosztuje, ale właśnie ona sprzyja prawdziwej formacji. Święty Eugeniusz de Mazenod zdawał sobie z tego sprawę. Do współbraci pisał: „Wystrzegajcie się zbytniego obstawania przy swoim. W imię Boga trzeba powrócić do wnętrza wspólnoty, aby odnowić ducha powołania, w przeciwnym razie koniec z naszymi misjonarzami, staną się jedynie pusto brzmiącymi cymbałami”. Ojciec założyciel nazywał wspólnotę „środowiskiem życiodajnym”. W oblackich Konstytucjach i Regułach czytamy, że „normalnym miejscem oblackiej formacji jest apostolska wspólnota, w której wszyscy członkowie biorą udział w procesie wzajemnej ewangelizacji” (K48). W duchowości oblackiej wychowawcy i formowani, jako uczniowie jednego Boga, tworzą jedną wspólnotę. Pozostawiając w niej swoje siły i talenty, dają świadectwo o Chrystusie Zmartwychwstałym.
Na drodze do nieba
Dla św. Eugeniusza życie we wspólnocie i wzajemny wzrost współbraci nie były celem samym w sobie. Celem wspólnoty było i jest niebo. Ojciec założyciel pisze o tym bardzo wyraźnie w jednym z listów do o. Tempiera. Od początku istnienia zgromadzenia do lipca 1828 roku oblaci pochowali wówczas czterech współbraci. „Oto czterech w niebie, to już ładna wspólnota” – napisał wtedy św. Eugeniusz. „Jesteśmy z nimi związani więzami szczególnej miłości. Są nadal naszymi braćmi, a my – ich” – pisał dalej. Ojciec założyciel niebo nazywał oblackim „domem macierzystym”. Święty Eugeniusz widział oblatów w niebie w bardzo konkretny sposób. „Przypuszczam, że nasza wspólnota w niebie musi się znajdować bardzo blisko naszej Patronki. Widzę ich obok Maryi Niepokalanej, a zatem w pobliżu naszego Pana Jezusa Chrystusa” – napisał ojciec założyciel. Przez 200 lat istnienia Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej ta wspólnota w niebie znacznie się rozrosła. Świętym i błogosławionym oblatom, ale także tym, którzy zmarli w opinii świętości, w drodze do nieba na pewno pomagał entuzjazm życia we wspólnocie. Wspólnocie, o której św. Eugeniusz pisał i marzył na długo przed tym, jak Konstytucje i Reguły zostały zatwierdzone.
Antoni Jezierski
Fot. Robert Grabka OMI
Fot. wyróżniające arch. OMI
Komentarz do Ewangelii dnia
16 marca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
15 marca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
14 marca 2026
Alfons Kupka OMI: oblat renesansu [NASZA HISTORIA]
13 marca 2026
Z listów św. Eugeniusza
13 marca 2026






