Nieszpory w Katedrze Poznańskiej z udziałem prowincjała misjonarzy oblatów o. Wojciecha Popielewskiego OMI

16 lutego w Katedrze Poznańskiej odbyły się uroczyste nieszpory z okazji święta Katedry Świętego Piotra, celebrowane z udziałem przedstawicieli świata akademickiego. Modlitwie przewodniczył metropolita poznański, abp Zbigniew Zieliński. Kazanie wygłosił o. dr Wojciech Popielewski OMI, prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

17 lutego 2026

W swoim kazaniu prowincjał wyjaśnił, jakie znaczenie ma święto Katedry św. Piotra i podkreślił, że jest ono jedyne w swoim rodzaju:
„Nie świętujemy bowiem żadnej tajemnicy z życia Jezusa, nie wspominamy żadnego ze świętych ani rocznicy poświęcenia kościoła. Natomiast spoglądamy ze czcią na tron, katedrę – chcąc wyrazić to pięknym i wzniosłym językiem, lub bardziej skromnym, współczesnym powiedzielibyśmy uroczyste krzesło, podkreślając znaczenie nie tylko prymatu Piotra, ale miejsca, z którego naucza w imię Chrystusa”.

fot. Jan i Karol Jelińscy

Ojciec Wojciech Popielewski OMI odwołał się także do trzech aspektów prawdy obchodzonego święta. Pierwszym z nich jest dar. Mówił o wierze Piotra, która przychodzi spoza granicy, do której człowiek może w pokorze się zbliżyć, ale sam nie zdoła jej przekroczyć, nie da rady jej sforsować.

Drugi aspekt stanowi nowa tożsamość.

– Nową tożsamość określiła jego [św. Piotra] misja – misja skały. Odnieśmy to do naszego życia. Wypełniając dane mu powołanie, człowiek realizuje w pełni swoją istotę, chociaż nigdy nie byłby w stanie odkryć tego swojego archetypu i ideału w sobie samym, w swojej naturze, schodząc do centrum swojej naturalnej istoty, swojego superego, swojej podświadomości, badając swoje predyspozycje, pragnienia, talenty, swój potencjał. Rybak Szymon mógłby zbadać każdy obszar swojego ego przed spotkaniem z Chrystusem, ale nie znalazłby tam „Piotra”; „forma” zawarta w imieniu „Piotr”, ta szczególna misja zarezerwowana tylko dla niego, była ukryta w tajemnicy serca Chrystusa – wyjaśniał.

Trzecim aspektem, na który zwrócił uwagę o. Wojciech Popielewski OMI, była relacja między byciem uczniem a byciem posłanym. Kaznodzieja odwołał się do myśli starożytnego filozofa Plotyna, który ideał życia religijnego określał jako monos pros monon – „być sam na sam z Tym, który jest sam”. Jak zaznaczył, wizja ta, choć pociągająca, jest z chrześcijańskiego punktu widzenia niepełna.

fot. Jan i Karol Jelińscy

Chrześcijański Bóg jest wspólnotą Osób, które zapraszają człowieka do udziału w komunii miłości. Wiara nie polega więc na zamknięciu się w prywatnej duchowości, lecz na wejściu w relację, która z natury prowadzi ku innym.

Drugim brakującym elementem w wizji Plotyna jest bycie posłanym. Biblia nie zna mistycyzmu skupionego wyłącznie na sobie. Każdy, kto spotyka Boga, zostaje posłany z misją. Abraham słyszy: „Wyjdź”, Mojżesz: „Posyłam cię”, Izajasz odpowiada: „Oto ja, poślij mnie”, a św. Paweł zostaje wybrany, by zanieść imię Chrystusa narodom.

W Ewangelii Jezus wobec uczniów wykonuje dwa gesty: „chodź” i „idź”. Najpierw zatrzymuje, a następnie posyła. Uczeń nie zostaje dla siebie, ale staje się misjonarzem. Taką samą dynamikę widać w życiu Maryi, zatrzymanej na chwilę i natychmiast oddanej światu, już przemienionej.

Natomiast Szymon, który otrzymał dar wiary i nową tożsamość jako Piotr, z ucznia stał się misjonarzem: „Utwierdzaj twoich braci”, „Paś owce moje”. Dar prowadzi do misji.

Ojciec Wojciech Popielewski OMI zachęcał, by otworzyć się na dar Boga, który zawsze przychodzi z zewnątrz, oraz by odważnie przyjąć powierzoną każdemu misję.

– Tu siedzi tylu Szymonów, ilu jest nas obecnych. W każdym trzeba obudzić Piotra. A to dzieje się wtedy, kiedy człowiek podejmuje i wypełnia misję – swoje życiowe powołanie – mówił.

Na koniec prowincjał misjonarzy oblatów odwołał się do myśli Josepha Campbell, który zauważył, że tragedią życia bywa odkrycie na szczycie drabiny sukcesu, że była ona oparta nie o ten mur.

– Cezar oparł swoje życie na sobie, na swojej twórczej inteligencji i sile. Piotr oparł swoje życie na oryginalnym fakcie i stał się skałą. Gdzie jest cezar? Gdzie są następcy cezarów? Nie ma. A tron Piotra oparty o Tajemnicę Boga, tron biskupi w tej najstarszej katedrze w naszej ojczyźnie, jest i pozostanie na zawsze symbolem skały, której żadna siła cezarów nie skruszy – podsumował o. Wojciech Popielewski OMI.

Tekst: Karolina Binek

fot. Jan i Karol Jelińscy