
Nasza historia: o. Józef Tomys OMI – sprawny organizator
Ojciec Józef Tomys jako przełożony wielu klasztorów oblackich oraz prowincjał polskiej prowincji wyróżniał się zdolnościami organizacyjnymi.
Ojciec Józef Tomys OMI urodził się 30 stycznia 1923 r. w Obrze, do której trzy lata później przybyli misjonarze oblaci. Przyszły prowincjał dorastał zatem w środowisku blisko związanym ze Zgromadzeniem Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jego ojciec był piekarzem, a młody Józef już jako chłopiec dostarczał pieczywo do klasztoru, poznając codzienne życie oblatów. Zapewne już wtedy rodziło się w nim pragnienie, aby dołączyć do zgromadzenia. Nie tylko on wybrał życie zakonne – miał siostrę w Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek.
Przerwane marzenie
W 1935 r. wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego w Lublińcu. Wybuch II wojny światowej dał o sobie mocno znać w Lublińcu już pierwszego dnia – na klasztor i kaplicę spadło siedem pocisków artyleryjskich. 16-letni Józef musiał przerwać naukę i odłożyć na jakiś czas realizację oblackiego powołania. Lata okupacji spędził w rodzinnej miejscowości, pracując na roli. Po wojnie, w 1945 r., podjął naukę w gimnazjum w Wolsztynie, gdzie rok później zdał maturę.
31 października 1946 r. w końcu mógł rozpocząć nowicjat w Markowicach. Był to pierwszy rocznik oblackiego nowicjatu po zakończeniu wojny. Pierwszą profesję zakonną złożył 1 listopada 1947 r. Następnie przez sześć lat studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze. Śluby wieczyste złożył 1 listopada 1950 r., a święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1952 r. z rąk arcybiskupa Walentego Dymka.
Duszpasterstwo niesłyszących
Pierwszą placówką duszpasterską o. Józefa był Wrocław-Pilczyce. W latach 1953–1961 pracował tam jako wikariusz. Szczególnym i pionierskim wymiarem jego posługi była praca z osobami niesłyszącymi. Już na początku swojej pracy w parafii rozpoczął organizowanie duszpasterstwa dla głuchych, odprawiając dla nich specjalne msze święte i prowadząc katechezę. Była to jedna z pierwszych tego typu inicjatyw w powojennej Polsce, która z czasem przekształciła się w regularne duszpasterstwo środowiska niesłyszących. Wraz ze wzrostem liczby wiernych spotkania przenoszono do większych przestrzeni, co pokazuje dynamikę tego dzieła i jego realne znaczenie duszpasterskie.

Ojciec Józef Tomys wyróżniał się praktycznym podejściem, sumiennością i zdolnościami organizacyjnymi. Nic dziwnego, że od 1961 r. przez dekady sprawował funkcję przełożonego w różnych placówkach. Najpierw został dyrektorem, ekonomem i wikariuszem w Gorzowie Wielkopolskim, a już rok później mianowano go superiorem w Poznaniu oraz ekonomem prowincjalnym. W tym czasie klasztor w Poznaniu odwiedził też ówczesny generał zakonu o. Leo Deschatelets (16-18 i 25-27 VII 1966).
Prowincjał
W 1968 r. został wybrany prowincjałem Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Nie był to łatwy czas dla Kościoła w Polsce, lecz jego roztropne kierowanie prowincją oraz otwarcie na misje zagraniczne przyniosły trwałe owoce. To właśnie w czasie, gdy był prowincjałem, pierwsi oblaci z Polski wyjechali na misje do Kamerunu.
Byli to o. Eugeniusz Jureczko, które później został biskupem Yaokadouma, Tadeusz Krzemiński, Józef Leszczyński i Czesław Szubert. W styczniu 1970 r. wyruszyli z Marsylii do Kamerunu. Wkrótce do tego kraju przywieziono również ikonę Matki Bożej Częstochowskiej, a w Figuil otwarto sanktuarium pod Jej wezwaniem.
Nowe wyzwania
Po zakończeniu kadencji o. Tomys został przełożonym i ekonomem domu nowicjackiego na Świętym Krzyżu. Okres ten wiązał się z intensywnymi pracami organizacyjnymi i adaptacyjnymi: przygotowaniem pomieszczeń dla nowicjatu, kaplicy, biblioteki oraz zaplecza gospodarczego. Wszystkie działania wymagały uzgodnień z konserwatorem zabytków (podobno miał się z nim spotykać 100 razy!).
W 1980 r. powrócił do Poznania jako przełożony i wikariusz prowincjalny. Następnie, w latach 1984–1990, był przełożonym w Kędzierzynie-Koźlu. W 1990 r. ponownie objął funkcję superiora w Poznaniu, pełniąc równocześnie przez trzy lata funkcję dyrektora administracyjnego „Misyjnych Dróg”. W 1996 r. po wielu latach wrócił do Markowic jako prefekt braci juniorystów.

W 1997 r. wyjechał do Niemiec, do placówki w Bebrze, gdzie posługiwał wśród Polonii. Sam wspominał ten okres jako jeden z najtrudniejszych w swoim życiu, ze względu na nowe środowisko i odmienne warunki pracy.
Po powrocie do Polski w 2006 r. ponownie zamieszkał w Markowicach, gdzie włączył się w życie wspólnoty. 10 lipca 2008 r. doznał udaru mózgu. Zmarł sześć dni później w szpitalu w Inowrocławiu. Ojciec Józef został pochowany na oblackim cmentarzu w Obrze.
W Polsce oblaci są obecni od 1920 r. Zgromadzenie zostało założone przez św. Eugeniusza de Mazenoda, późniejszego biskupa Marsylii, 25 stycznia 1816 r. w Aix-en-Provence we Francji. Obecnie liczy ok. 3400 zakonników, a do polskiej prowincji należy ponad 400 oblatów, prawie 250 pracuje w kraju, a inni w należących do niej jurysdykcjach: na Madagaskarze i Reunion, w Ukrainie wraz z Rosją, we Francji-Beneluksie, Skandynawii, Białorusi i Turkmenistanie. Poza polską prowincją zakonną posługuje kolejnych około 100 oblatów pochodzących z Polski. Wśród nich jest czterech biskupów. Misjonarze oblaci są zgromadzeniem misyjnym. Ich naczelną służbą w Kościele jest ukazywanie Chrystusa i Jego królestwa ludziom najbardziej opuszczonym i ubogim, jak i niesienie Dobrej Nowiny ludom, które jeszcze nie poznały Chrystusa oraz pomoc w odkrywaniu ich własnej wartości w świetle Ewangelii. Natomiast tam, gdzie Kościół już istnieje, oblaci kierują się do osób, które mają z nim najmniej kontaktu.
Redakcja/Piotr Ewertowski
fot. arch. OMI
Komentarz do Ewangelii dnia
16 marca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
15 marca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
14 marca 2026
Alfons Kupka OMI: oblat renesansu [NASZA HISTORIA]
13 marca 2026
Z listów św. Eugeniusza
13 marca 2026






