Nasza historia: o. Józef Tomys OMI – sprawny organizator

Ojciec Józef Tomys jako przełożony wielu klasztorów oblackich oraz prowincjał polskiej prowincji wyróżniał się zdolnościami organizacyjnymi.

27 lutego 2026

Ojciec Józef Tomys OMI urodził się 30 stycznia 1923 r. w Obrze, do której trzy lata później przybyli misjonarze oblaci. Przyszły prowincjał dorastał zatem w środowisku blisko związanym ze Zgromadzeniem Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jego ojciec był piekarzem, a młody Józef już jako chłopiec dostarczał pieczywo do klasztoru, poznając codzienne życie oblatów. Zapewne już wtedy rodziło się w nim pragnienie, aby dołączyć do zgromadzenia. Nie tylko on wybrał życie zakonne –  miał siostrę w Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek.

Przerwane marzenie

W 1935 r. wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego w Lublińcu. Wybuch II wojny światowej dał o sobie mocno znać w Lublińcu już pierwszego dnia – na klasztor i kaplicę spadło siedem pocisków artyleryjskich. 16-letni Józef musiał przerwać naukę i odłożyć na jakiś czas realizację oblackiego powołania. Lata okupacji spędził w rodzinnej miejscowości, pracując na roli. Po wojnie, w 1945 r., podjął naukę w gimnazjum w Wolsztynie, gdzie rok później zdał maturę.

31 października 1946 r. w końcu mógł rozpocząć nowicjat w Markowicach. Był to pierwszy rocznik oblackiego nowicjatu po zakończeniu wojny. Pierwszą profesję zakonną złożył 1 listopada 1947 r. Następnie przez sześć lat studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze. Śluby wieczyste złożył 1 listopada 1950 r., a święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1952 r. z rąk arcybiskupa Walentego Dymka.

Duszpasterstwo niesłyszących

Pierwszą placówką duszpasterską o. Józefa był Wrocław-Pilczyce. W latach 1953–1961 pracował tam jako wikariusz. Szczególnym i pionierskim wymiarem jego posługi była praca z osobami niesłyszącymi. Już na początku swojej pracy w parafii rozpoczął organizowanie duszpasterstwa dla głuchych, odprawiając dla nich specjalne msze święte i prowadząc katechezę. Była to jedna z pierwszych tego typu inicjatyw w powojennej Polsce, która z czasem przekształciła się w regularne duszpasterstwo środowiska niesłyszących. Wraz ze wzrostem liczby wiernych spotkania przenoszono do większych przestrzeni, co pokazuje dynamikę tego dzieła i jego realne znaczenie duszpasterskie.

fot. arch. OMI

Ojciec Józef Tomys wyróżniał się praktycznym podejściem, sumiennością i zdolnościami organizacyjnymi. Nic dziwnego, że od 1961 r. przez dekady sprawował funkcję przełożonego w różnych placówkach. Najpierw został dyrektorem, ekonomem i wikariuszem w Gorzowie Wielkopolskim, a już rok później mianowano go superiorem w Poznaniu oraz ekonomem prowincjalnym. W tym czasie klasztor w Poznaniu odwiedził też ówczesny generał zakonu o. Leo Deschatelets (16-18 i 25-27 VII 1966).

Prowincjał

W 1968 r. został wybrany prowincjałem Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Nie był to łatwy czas dla Kościoła w Polsce, lecz jego roztropne kierowanie prowincją oraz otwarcie na misje zagraniczne przyniosły trwałe owoce. To właśnie w czasie, gdy był prowincjałem, pierwsi oblaci z Polski wyjechali na misje do Kamerunu.

Byli to o. Eugeniusz Jureczko, które później został biskupem Yaokadouma, Tadeusz Krzemiński, Józef Leszczyński i Czesław Szubert. W styczniu 1970 r. wyruszyli z Marsylii do Kamerunu. Wkrótce do tego kraju przywieziono również ikonę Matki Bożej Częstochowskiej, a w Figuil otwarto sanktuarium pod Jej wezwaniem.

Nowe wyzwania

Po zakończeniu kadencji o. Tomys został przełożonym i ekonomem domu nowicjackiego na Świętym Krzyżu. Okres ten wiązał się z intensywnymi pracami organizacyjnymi i adaptacyjnymi: przygotowaniem pomieszczeń dla nowicjatu, kaplicy, biblioteki oraz zaplecza gospodarczego. Wszystkie działania wymagały uzgodnień z konserwatorem zabytków (podobno miał się z nim spotykać 100 razy!).

W 1980 r. powrócił do Poznania jako przełożony i wikariusz prowincjalny. Następnie, w latach 1984–1990, był przełożonym w Kędzierzynie-Koźlu. W 1990 r. ponownie objął funkcję superiora w Poznaniu, pełniąc równocześnie przez trzy lata funkcję dyrektora administracyjnego „Misyjnych Dróg”. W 1996 r. po wielu latach wrócił do Markowic jako prefekt braci juniorystów.

Kapituła w 1972 r./fot. arch. OMI

W 1997 r. wyjechał do Niemiec, do placówki w Bebrze, gdzie posługiwał wśród Polonii. Sam wspominał ten okres jako jeden z najtrudniejszych w swoim życiu, ze względu na nowe środowisko i odmienne warunki pracy.

Po powrocie do Polski w 2006 r. ponownie zamieszkał w Markowicach, gdzie włączył się w życie wspólnoty. 10 lipca 2008 r. doznał udaru mózgu. Zmarł sześć dni później w szpitalu w Inowrocławiu. Ojciec Józef został pochowany na oblackim cmentarzu w Obrze.

W Polsce oblaci są obecni od 1920 r. Zgromadzenie zostało założone przez św. Eugeniusza de Mazenoda, późniejszego biskupa Marsylii, 25 stycznia 1816 r. w Aix-en-Provence we Francji. Obecnie liczy ok. 3400 zakonników, a do polskiej prowincji należy ponad 400 oblatów, prawie 250 pracuje w kraju, a inni w należących do niej jurysdykcjach: na Madagaskarze i Reunion, w Ukrainie wraz z Rosją, we Francji-Beneluksie, Skandynawii, Białorusi i Turkmenistanie. Poza polską prowincją zakonną posługuje kolejnych około 100 oblatów pochodzących z Polski. Wśród nich jest czterech biskupów. Misjonarze oblaci są zgromadzeniem misyjnym. Ich naczelną służbą w Kościele jest ukazywanie Chrystusa i Jego królestwa ludziom najbardziej opuszczonym i ubogim, jak i niesienie Dobrej Nowiny ludom, które jeszcze nie poznały Chrystusa oraz pomoc w odkrywaniu ich własnej wartości w świetle Ewangelii. Natomiast tam, gdzie Kościół już istnieje, oblaci kierują się do osób, które mają z nim najmniej kontaktu.

Redakcja/Piotr Ewertowski

fot. arch. OMI