Z listów św. Eugeniusza

3 kwietnia 2026

3 kwietnia 2026

Wielki Piątek: krzyż Chrystusa jest sercem naszego posłannictwa

Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości.

A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają (Hbr 5, 7-9).

Poprzez wcielenie Jezus stał się w pełni człowiekiem i zjednoczył się z nami we wszystkich naszych doświadczeniach. Na krzyżu doświadczył skrajnej ludzkiej beznadziei: poczucia opuszczenia przez Boga. Jest z nami we wszystkich tych sytuacjach, gdy pośród ciemności i rozpaczy wołamy: „Gdzie jesteś, Boże, dlaczego Cię nie ma?”.

Eugeniusz rozpoznał opuszczonego Jezusa, bowiem wielokrotnie w swoim życiu doświadczał ciemności i pozornej beznadziei. Jednak zdawał sobie sprawę, że w tych mrocznych chwilach Zbawiciel był przy nim, o czym nieustannie wspomina w swoich tekstach. Oto jeden przykład z okresu, gdy ogarnęła go ciemność:

To prawda, że zawsze pokładałem całą ufność w dobroci Bożej (List do o. Tempiera, 16.02.1826, w: PO I, t. VII, nr 224).

Oblacka rodzina rozpoznaje opuszczonego Jezusa: Gdy w Wielki Piątek oddajemy cześć Jezusowi opuszczonemu, skorzystajmy z bramy Jego i naszego zmartwychwstania, którą otworzył nam poprzez swoje cierpienie i śmierć: Krzyż Jezusa Chrystusa jest sercem naszego posłannictwa… Oczyma ukrzyżowanego Pana patrzymy na świat krwią Jego odkupiony, żywiąc pragnienie, żeby ludzie, w których nadal trwa Jego męka, poznali także moc Jego zmartwychwstania (por. Flp 3, 10) (Konstytucja 4).

Franc Santucci OMI, tłum. Roman Tyczyński OMI