Zapraszamy do lektury regularnych rozważań oblackich pisanych przez o. Franka Santucciego OMI, odpowiedzialnego w zgromadzeniu za szerzenie charyzmatu św. Eugeniusza de Mazenoda.

Tłumaczy o. Roman Tyczyński OMI.

20 listopada 2019

TRWOGA I WIARA EUGENIUSZA W swoim dzienniku Eugeniusz ukazuje głęboki smutek z powodu nagłej i tragicznej śmierci 32. letniego Józefa Richarda a także zaufanie do Boga, aby przezwyciężyć szok. Szczegóły tej katastrofy są przeraźliwe. Prawie zaraz po upadku nastąpiła śmierć W ciągu kilku godzin ten dobry ojciec wyzionął ducha wśród swoich zapłakanych braci i całego seminarium. Kto wyrazi gorycz naszej boleści! Mój Boże! Lepiej jest milczeć w cichości poddania się, którego tylko Ty możesz…

Więcej Info


CO NA ZIEMI JEST ŚWIĘTE JEŻELI NIE ŚLUBY, PRZYSIĘGI ZŁOŻONE PRZED JEZUSEM CHRYSTUSEM… NIE WYRAŻAJĄ TEGO, CO OZNACZAJĄ? W 1836 i na początku 1837 roku niektórzy oblaci wystąpili ze Zgromadzenia lub zostali z niego wydaleni. Każdy z nich był przyczyną cierpienia Eugeniusza i oblatów. Wśród pociech, które mi sprawia widok dobra czynionego przez naszą nieliczną liczbę, cierpię, widząc, że demon nas przesiewa i że między ziarnem potrząsanym kobiałką znajdują się ziarna dość słabe, dość wysuszone,…

Więcej Info


18 listopada 2019

DOSTOSUJCIE SIĘ DO MOŻLIWOŚCI, NIE PODEJMUJCIE PRAC PONAD WASZE SIŁY I ZACHOWAJCIE SPOKÓJ.   Kolejny przykład trudnej sytuacji związanej z brakiem personelu. W l’Osier ojciec Guigues natychmiast potrzebował dodatkowego oblata. Eugeniusz mu odpowiada: Obraz waszej sytuacji, jaki kreślisz, jest mi dobrze znany, ale powta­rzam ciągle, że Bóg zna go lepiej niż my, a my zależymy od Jego woli. Dostosujcie się do możliwości, nie podejmujcie prac ponad siły, i za­chowajcie spokój - na tym polega…

Więcej Info


15 listopada 2019

WSZYSTKO, CZEGO WYMAGAM W TYCH TRUDNYCH I KŁOPOTLIWYCH SYTUACJACH, TO ŻEBY KAPITAN ZARZĄDZAŁ PODCZAS SZTORMU, A CAŁA ZAŁOGA GO SŁUCHAŁA. W momentach kryzysu związanego z personelem Eugeniusz musiał dokonywać zmian i kierować oblatów na inne miejsce. Ojciec Kazimierz Aubert, mistrz nowicjatu, musiał opuścić Laus i udać się do Aix. Teraz znowu prosi się go zmianę i to budzi jego sprzeciw. Nieoczekiwana śmierć naszego nieodżałowanego ojca Ponsa i nik­czemna ucieczka ojca Pachiaudiego zmuszają mnie…

Więcej Info


14 listopada 2019

STAWIĆ CZOŁA ŚWIĘTYM I SKĄDINĄD ZGODNYM Z NASZYM POWOŁANIEM ZOBOWIĄZANIOM. Małe Zgromadzenie zostało porażone stratą dwóch członków. Wówczas ocenie poddano misjonarskie zaangażowanie i podjęto decyzje, aby zachować jedynie dzieła odpowiadające oblackiemu charyzmatowi i powołaniu. Przyznaję pokornie, że nic nie mogę poradzić na wyroki Opatrzno­ści. Zaplanowałem wszystko, licząc na dwie osoby, które mi zabrano. Muszę więc zadowolić się tymi, które zostały, aby sprostać nakazom - uświęconym…

Więcej Info


13 listopada 2019

CHCĘ TOBIE ZNALEŹĆ ZAJĘCIA BARDZIEJ ODPOWIEDNIE DLA NASZEGO POWOŁANIA.   Ojciec Courtès był spowiednikiem sióstr zakonnych i uczniów. Na prośbę Eugeniusza, który nie uważał jej za część składową charyzmatu, wycofał się z tej posługi. Teraz, gdy masz już spokój z tym twoim klasztorem, znajdę ci zajęcia o wiele bardziej odpowiednie dla naszego powołania. Wiem, że jesteś nie­zmordowany w głoszeniu słowa Bożego i że godnie wywiązujesz się z tej istotnej posługi. List do Hipolita Courtèsa,…

Więcej Info


12 listopada 2019

W WIELKIM BÓLU POTRZEBUJEMY WESPRZEĆ SIĘ NA RAMIENIU TYCH, KTÓRYCH KOCHAMY. Eugeniusz będąc ojcem oblackiej rodziny dzielił cierpienia jej członków. Po ludzku potrzebował także ich wsparcia, zwłaszcza w chwili śmierci ojca Ponsa. Poniżej odpowiada na list wsparcia ze strony oblatów. Powiedziałem ojcu Courtèsowi, mój drogi synu, że oba wasze listy dobrze mi zrobiły, gdyż w wielkim bólu potrzebujemy wesprzeć się na ramieniu tych, których kochamy. Niezbadane są wyroki boskie. Krzyżują wszystkie…

Więcej Info


11 listopada 2019

PANU SPODOBAŁO SIĘ UFORMOWAĆ POŚRÓD NAS SWOICH WYBRANYCH, KTÓRYCH KSZTAŁTUJE, UDOSKONALA I ZABIERA NAM ICH, GDY SĄ DOJRZALI DLA NIEBA… Eugeniusz pisze do wspólnoty o budującej śmierci ojca Ponsa. Pan zabrał naszego wspaniałego ojca Alexandre Marie Ponsa w wie­ku dwudziestu ośmiu lat, z czego osiem w życiu zakonnym. Zmarł wybra­ny przez Boga wczoraj o ósmej wieczorem, otoczony klerykami, którzy bohatersko troszczyli się o niego przez całą chorobę, tak złośliwą i zaraźliwą - nikogo to nie…

Więcej Info


8 listopada 2019

CIERPIENIA LIDERA   Kontekst poniższych słów jest związany z bliską śmiercią 28. letniego i cennego oblata oraz z odejściem drugiego. Podwójne doświadczenie dla oblatów. I jeszcze jeden cios - cóż mogę przeciw wyrokom Opatrzności, cóż mogę przeciw tchórzostwu i niewrażliwości ludzi? Nie mówmy już o Pachiaudim, który tak haniebnie zdradził Stowarzyszenie i podeptał tyle zobo­wiązań. Mimo wszystko jego decyzja pozostawiła lukę, której nie mogę zapełnić. Eugeniusz był głęboko zszokowany, co…

Więcej Info


7 listopada 2019

CHCIAŁBYM WAS POMNOŻYĆ NAWET ZA CENĘ ŻYCIA, WIEDZĄC ILE DOBRA MOGLIBYŚCIE UCZYNIĆ. Możecie mylić się, myśląc, że w poprzednich listach, ukazując zgromadzenie, Eugeniusz skarżył się. Tak ostatecznie nie było. Prośby o personel zawsze były bardzo liczne. Misjonarze są gorliwi, ale proszą Eugeniusza, aby posłał więcej oblatów do ich wspólnot oraz narzekają, kiedy im nie odpowiadał. Eugeniusz mówi im: Zaklinam was wszystkich, nie dokładajcie jeszcze do mojej kłopotli­wej sytuacji i gorzkiej…

Więcej Info