Zapraszamy do lektury regularnych rozważań oblackich pisanych przez o. Franka Santucciego OMI, odpowiedzialnego w zgromadzeniu za szerzenie charyzmatu św. Eugeniusza de Mazenoda.

Tłumaczy o. Roman Tyczyński OMI.

18 czerwca 2020

TRZEBA BĘDZIE OJCU TAM ROBIĆ WSZYSTKO DLA WSZYSTKICH JAK DOBRY MISTRZ, KTÓREMU SŁUŻYMY, I ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, KTÓRYCH ŚLADAMI IDZIEMY. Eugeniusz zlecił ojcu Hemitte nową misję posługi wśród osób mających potrzeby duchowe. Polecam ojcu udać się do Laus, aby stać się użytecznym w tym sank­tuarium, gdzie tyle biednych dusz przybywa, by tam znaleźć ulgę w swo­ich nieszczęściach. Trzeba więc będzie tam spowiadać i pielgrzymów, i tych mieszkańców, którzy mogliby zwrócić się do ojca. Przypomina mu,…

Więcej Info


17 czerwca 2020

GDYBY WIEDZIANO, ŻE TO JEST BISKUP, MNIEJ BY SIĘ DZIWILI, WIDZĄC ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ DO SWOICH OWIECZEK, GDY ONE SA W NIESZCZĘŚCIU. Eugeniusz przekłada dwie wizytacje kanoniczne, aby pocieszyć cierpiących.  Wracając do miasta, poszedłem odwiedzić ks. Fissiaux, który jest chory ze zmartwienia, widząc, że cholera zabrała mu aż siedem dziewczynek z jego wspólnoty… Ksiądz Karol Fissiaux w 1835 roku otworzył dom dla ubogich dziewcząt i sierot-ofiar epidemii cholery. W 1835 roku założył Stowarzyszenie…

Więcej Info


16 czerwca 2020

BIEDNI ZWRACAJĄ SIĘ DO BISKUPSTWA, A MY WKRÓTCE BĘDZIEMY ZMUSZENI SPRZEDAĆ NASZE NAKRYCIA STOŁOWE, ABY IM POMÓC. W miarę jak epidemia cholery ustawała, pojawiała się świadomość biedy.  Ale bieda daje się odczuć z każdej strony, a my nie ośmielamy się spodziewać, że kwesty, które się robi, jak w innej cholerze, z ostentacją, dużo pomagają.  Eugeniusz mówił o pieniądzach zebranych podczas epidemii w 1835 roku, że źle nimi zarządzano i nie trafiły do ofiar.  Tymczasem biedni zwracają się do…

Więcej Info


12 czerwca 2020

SERCE JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓRY MNIE UFORMOWAŁ, UKOCHAŁ I ZAINSPIROWAŁ. Eugeniusz, rozważając swój ból z powodu śmierci Dauphina, ukazuje rolę miłości Jezusa w swoim życiu i posłudze, wyrażoną w Jego Najświętszym Sercu:  Ludzie zrozumieją z tego, że jestem daleki od chcenia zaprzeczania albo ukrywania tylko uczuć, które mnie pobudzają. Niech ten, który usiłowałby mnie ganić, wie, że mało obawiam się jego osądu i że robiłbym wysiłek, żeby dowieść mu, iż mam wszelki powód, żeby podziękować Bogu,…

Więcej Info


11 czerwca 2020

OŚWIADCZAM, ŻE NIE ROZUMIEM, JAK MOGĄ KOCHAĆ BOGA CI, KTÓRZY NIE UMIEJĄ KOCHAĆ GODNYCH MIŁOŚCI LUDZI. Krzyk serca Eugeniusza wyrażony w jego osobistym dzienniku z powodu cierpienia i śmierci Dauphina, który był jednym ze służących w siedzibie biskupa w Marsylii. Chociaż już tam od pewnego czasu nie pracował, utrzymywał kontakty z Eugeniuszem. Odprawiłem mszę za biednego Dauphina. W ten sposób dowodzę mu, że jestem wdzięczny za jego przywiązanie. Chciałem mu ocalić życie za wszelką cenę. Teraz…

Więcej Info


10 czerwca 2020

NIE OBAWIAM SIĘ WYRAZIĆ TEGO, CO ODCZUWAM… CZY NASZ BOSKI ZBAWICIEL NIE PŁAKAŁ NAD ŁAZARZEM? W osobistym dzienniku Eugeniusz pokazuje nam, w jaki sposób radzi sobie z cierpieniem, kiedy jeden z jego byłych pracowników umiera na cholerę. Dauphin jeszcze żyje, ale ciągle czuje się gorzej, przed chwilą odprawiłem mszę w jego intencji. Ojciec Tempier został wezwany, aby przyjąć ostatnie tchnienia Lamberte, wspaniałej kobiety oddanej interesom domu i całej na usłudze w Calvaire. To ona opiekowała…

Więcej Info


9 czerwca 2020

TO JEST CZŁOWIEK, KTÓREGO KOCHAŁEM NAJBARDZIEJ PO MOJEJ RODZINIE I TYCH, KTÓRYCH BÓG MI DAŁ W ZGROMADZENIU. Posługując ofiarom cholery, Eugeniusz w swoim dzienniku dzieli się osobistym cierpieniem. Okropna choroba ciągle robi większe wyniszczenia. Niedawno odwiedziłem wspaniałego Dauphina, który jest całkiem u schyłku życia! Ten dawny dobry i wierny sługa wczoraj spędził część poranka u mnie, gdzie skłoniłem go bez trudu do wprowadzenia porządku w jego sumieniu. Czekał tylko na moje wezwanie,…

Więcej Info


8 czerwca 2020

NIE MA NIC BARDZIEJ USPOKAJAJĄCEGO NIŻ PRZEBYWANIE TAM, GDZIE DOBRY BÓG NAS STAWIA. Bóg oczywiście czuwał nad sługami miłosierdzia. Ducho­wieństwo wypełnia dobrze swoje obowiązki, żaden z naszych księży do tej pory nie był w najmniejszym stopniu chory. Mam nadzieję, że dobry Bóg ustrzeże ich tak jak kiedyś. List do Jeana Baptiste Mille, 26.08.1837, w: EO I, t. IX, nr 637. W między czasie ojciec Courtès pomyślał, że epidemia mogłaby także dotknąć oblatów z Aix. Odwagi, mój dobry Courtèsie, nie…

Więcej Info


5 czerwca 2020

NIE MA ANI JEDNEGO, KTÓRY BY NIE UMARŁ. Ojciec Mille, który przebywał w Marsylii, wyraził Eugeniuszowi swoje zmartwienie o oblatów i swoją rodzinę, co pozwoliło mu opisać heroiczne działania oblatów w czasie nieszczęścia spowodowanego przez epidemię. Pojmuję, mój drogi o. Mille, ojca niepokoje o nas i o swoją rodzinę. Jesteśmy bowiem pod wpływem najbardziej złośliwej cholery. Grasuje ona tym razem z okrucieństwem. Kilka godzin wystarczy, by zgładzić człowie­ka najsilniejszego, którego chwyta…

Więcej Info


4 czerwca 2020

RELIGIA PRZEJĘŁA INICJATYWĘ, ABY POMÓC TYM BIEDNYM CHORYM. Ponieważ cholera ciągle robi więcej spustoszenia, pomyślałem, że trzeba, aby religia przejęła inicjatywę w uldze, której byłoby słuszne dostarczyć biednym chorym. Zebrałem więc na biskupstwie zwierzchników naszych instytucji religijnych, takich jak dwaj bracia dyrektorzy Szkół Chrześcijańskich, matka generalna Pań Przytułków, przełożona Pań od Jezusa i Maryi, przełożona Pań z St-Charles. Zaproponowałem im, żeby się zajęli sanitarkami,…

Więcej Info