27 stycznia – PROWANSALCZYCY NIE MOGĄ STRAWIĆ OKROPNEGO OLEJU, KTÓRY ŁAPCZYWIE POŻERA SIĘ W RZYMIE

Próba wykwintności prowansalkiej kuchni – i próba cnoty! To dopiero przyjemność!, przynajmniej tutaj, mój drogi Tempierze. Dni postu są dniami […]

27 stycznia 2014

Próba wykwintności prowansalkiej kuchni – i próba cnoty!

To dopiero przyjemność!, przynajmniej tutaj, mój drogi Tempierze. Dni postu są dniami pokuty zwłaszcza dla Prowansalczyków, którzy pomimo wysiłku nie mogą przełknąć obrzydliwej oliwy, jaką jada się w Rzymie. W czasie suchych dni przestrzega się tego, co nazywa się ścisłym postem, to znaczy, że jajka i nabiał są zakazane. Dziękowałem dobremu Bogu za swoją niepokonalną odrazę do podłej oliwy i w czasie tych dni zadowoliłem się na obiad tylko kawałkiem gotowanej ryby, na którą wycisnąłem połowę cytry­ny. Msgr d’Isoard chciałby, abym jadał obiady u niego; bardzo się wystrze­gałem przyjęcia jego nalegających ofert, bo wyznam ojcu, że czułem, iż nic nie mogłoby zastąpić szczęścia, jakiego doznawałem z przeżycia trzech dni pokuty w prawdziwym znaczeniu i zgodnie z duchem Kościoła.

Żegnam na dziś wieczór, drogi przyjacielu. Proszę ode mnie uścisnąć całą rodzinę. Módlcie się za mnie. Ze swej strony nie odprawiam ani jed­nej stacji, nie robię ani jednego kroku bez was. Obawiam się, aby Suzanne zbytnio się nie umęczył na tych rekolekcjach w Allauch. On nie umie się oszczędzać, a ja zawsze niepokoję się o niego. Uszanowanie i pozdrowie­nia dla mego drogiego stryja. Żegnam.

List do Henryka Tempier, 18.12.1825, w: EO I, t. VI, nr 212

Obżarstwo jest emocjonalnym wybiegiem, znakiem, że cos nas pożera. Peter De Vries