12 marca – PRÓBA SKRÓCENIA PROCESU OBOJĘTNIE JAKIMI ŚRODKAMI

Ale z wielkim bólem zauważam, że w wyniku koniecznej normalnej procedury minie wiele miesięcy zanim wszyscy przewielebni kardynałowie, wchodzący w […]

12 marca 2014

Z naszej relacji wydarzeń dochodzimy do listu, jaki Eugeniusz napisał do tych, którzy zajmowali sie doblacka dokumentacją.

Z ufnością zwracam się do Waszej Eminencji, aby Was prosić, by Wasza Eminencja zechciała przedstawić naszemu Ojcu Świętemu pokorną prośbę, do złożenia której zmuszają mnie okoliczności.

Eugeniusz kontynuuje, mówiąc o wsparciu, jakiego papież udzielił jego prośbie o zatwierdzenie i o sposobie postępowania, jaki nakreślił. Ten proces, mimo wszystko byłby dość długi, gdyby każdy z dziesięciu kardynałów musiał przebadać oblacką Regułę.

Ale z wielkim bólem zauważam, że w wyniku koniecznej normalnej procedury minie wiele miesięcy zanim wszyscy przewielebni kardynałowie, wchodzący w skład Kongregacji Biskupów i Zakonów przejrzą dość opasłe Reguły, które w tej chwili są w ręku Jego Eminencji, kardynała Pedicini.

Eugeniusz zwraca uwagę, że chcąc, aby sprawy posuwały się tak szybko jak to możliwe, nie chodzi o ludzką sprawę, ale że ma ona związek z misjami głoszonymi podczas Jubieluszu we Francji:

W innych okolicznościach cierpliwie oczekiwałbym na odległy w czasie rezultat tej przedłużającej się pracy, ale oto we Francji zostanie otwarty Jubileusz. Wasza Eminencja wie, że w tym królestwie Jubileusze odbywaja się na sposób misji, to znaczy, że przez cały miesiąc po kolei kazania głosi się dwa razy dziennie wszędzie tam, gdzie Jubileusz się odbywa. W tej sytuacji ważna diecezja, której jestem wikariuszem generalnym, domaga się mego wsparcia. Brak księży, a zwłaszcza księży zdolnych do głoszenie Słowa Bożego wymaga, aby ci, którym Pan dał pewną łatwość, okazali dowód swej dobrej woli. Zaliczam sie do nich i ze względu na moje stanowisko moja obecność byc może byłaby konieczna, aby wykorzystać ją w stosunku do innych, którzy przyłaczyli sie do mnie i mogliby wyświadczyć kilka przysług, podczas gdy sami nie dokonają wielkich rzeczy.

Zdając sobie sprawę z wagi rzymskiego procesu Eugeniusz zwraca uwagę, że jest gotów tam zostać, aby spłenić wszystkie konieczne wymagania, niezależnie ile czasu ta sprawa zajęłaby.

Z drugiej strony przebieg tej istotnej sprawy, dla której przybyłem do Rzymu, zbyt bardzo dotyczy religii, abym ją porzucił. Jestem winien naszemu Stowarzyszeniu i wszystkim jego dziełom, jakie ono obejmuje, wszelką staranność, aby wspomóc wyroki Bożej Opatrzności.

Eugeniusz poprosił wówczas kardynała Pacca o podejście do papieża, aby proces przeprowadzenia studium ograniczyć tylko do kilku kardynałów:

Nasz Ojciec Święty mógłby wszystko zakończyć poprzez normę, która nie jest bezpodstawna i zależy od jego woli nakazywania. Tak byłoby, gdyby Jego Eminencja kardynał Pedicini po zbadaniu z największą skrupulatnością Reguł i Konstytuacji naszego Stowarzyszenia, sporządził raport dla Waszej Eminencji, prefekta świętej kongregacji, a Wasza Eminencja po dołączeniu do niego swych własnych refleksji przedłożyłaby go Jego Świątobliwości, a Ojciec Święty podjąłby decyzję.

List do kardynała Bartłomieja Pacca, Prefekta Świętej Kongregacji Biskupów i Zakonów w Rzymie, 07.01.1826, w: EO I, t. XIII, nr 52.

Odwaga, a nie kompromis, sprowadza uśmiech boskiej aprobaty. Thomas S. Monson