14 marca – POWIERNIK MOICH NAJSKRYTSZYCH MYŚLI

W tych gorączkowych dniach, kiedy Eugeniusz cały swój czas przeznaczał, aby troszczyć się o postęp zatwierdzenia oblatów, co było jego […]

14 marca 2014

W tych gorączkowych dniach, kiedy Eugeniusz cały swój czas przeznaczał, aby troszczyć się o postęp zatwierdzenia oblatów, co było jego wewnętrzną siłą, która go podtrzymuje? To był stały wysiłek, aby żyć w jedności z Bogiem, z członkami jego oblackiej rodziny we Francji. Szczególnym prezentem, jaki otrzymał, był Henryk Tempier, z nim był w stanie dzielić się wszystkim. Napisał:

Naprawdę wy­daje się, że dobry Bóg chce, abym się cały oddał mojej sprawie i był ściśle z Nim zjednoczony oraz nie pozwala, abym Go obrażał, przynajmniej świadomie.

List do Henryka Tempier, 5.01.1825, w: EO I, t. VII, nr 216.

Mój drogi ojcze Tempierze, zaczynam od sprostowania zdania z mego ostatniego listu, które byłoby zbyt absurdalne i śmieszne, gdybym nie pi­sał w głębokim zaufaniu do swego przyjaciela i powiernika moich naj­skrytszych myśli.

List do Henryka Tempier, 10.01.1825, w: EO I, t. VII, nr 217.

Potrzeba prawdziwej przyjaźni była istotną cechą osobowości Eugeniusza. Henryk Tempier był najbliższą dla niego osobą: jego pierwszym towarzyszem-oblatem, jego wikariuszem wśród oblatów, jego asystentem, wikariuszem generalnym w Marsylii, jego spowiednikiem, jego kierownikiem duchowym i życiowym przewodnikiem aż do chwili śmierci. Był źródłem siły Eugeniusza w najtrudniejszych chwilach.

Ten duch został wyrażony w naszej Regule życia: Każdy będzie umiał żyć w prawdziwej przyjaźni, która przyczynia się do wzrostu osobowości apostoła i czyni go bardziej zdolnym do kochania sercem Chrystusowym. Reguła 18b