27 marca – ODWAŻNIE MYŚLEĆ

Wielu członków Zgromadzenia chętnie zgodziliby się, aby głosić wśród niewiernych, a kiedy będzie więcej członków, może dojść do tego, że […]

27 marca 2014

Eugeniusz czekając na kardynałów, którzy powinni się zebrać, aby dyskutować statut oblatów ciągle martwił się o zgromadzenie. Skomentuję niektóre jego listy i jego zmartwienia w Rzymie. W swej korespondencji z dostojnikami watykańskimi miał świadomość, że nie zrozumieli marzeń misjonarzy oblatów, którzy pomimo małej ich liczby śnili o tym, aby pewnego dnia zanieść Ewangelię na krańce ziemi.

Eminencjo, wydawało mi się, że zostałem zrozumiany ostatnim razem, gdy miałem zaszczyt rozmawiać z Waszą Eminencją, ale ksiadz sądzi, że prosiliśmy o specyficzne zatwierdzenie naszego Zgromadzenia tylko we Francji. To byłby bardzo szkodliwy błąd dla dobra, jakiego Zgromadzenie z Bożą pomocą zamierza dokonać, i byłbym nierozsądnym, gdybym przez tę kartkę musiał księdza zapewniać, że jednym z głównych powodów, jakie nas skłoniły do proszenia o zatwierzdenie Stolicy Apostolskiej, jest akurat gorące pragnienie, które mamy, aby dobrodziejstwo posług, jakie podejmują członkowie naszego Stowarzyszenia, pomnożyć w różnych częściach katolickiego świata, gdzie zostaliby wezwani zarówno przez naszego wspólnego Ojca wszystkich wierzących czy też przez biskupów z rozmaitych diecezji…
Wielu członków Zgromadzenia chętnie zgodziliby się, aby głosić wśród niewiernych, a kiedy będzie więcej członków, może dojść do tego, że ich przełożeni wyślą ich do Ameryki po to, aby wspomóc biednych katolików pozbawionych wszelkiego duchowego dobra czy też, aby dokonać nowych podbojów dla wiary.

List do kardynała Pedicini, 2.01.1826, w: EO I, t. XIII, nr 51.

Gdy myślicie odważnie, sprawy staną się wielkie. Emeri Lagasse