24 czerwca – PRAWIE BYLIŚMY POWALENI. JAK W TYM NIE DOSTRZEGAĆ BOŻEJ RĘKI.

Zastanawiając się nad niespodziewanym sposobem, poprzez jaki papież pokazał swe specjalne zaiteresowanie wobec Oblatów, Eugeniusz wyciaga wnioski dla każdego z […]

24 czerwca 2014

Zastanawiając się nad niespodziewanym sposobem, poprzez jaki papież pokazał swe specjalne zaiteresowanie wobec Oblatów, Eugeniusz wyciaga wnioski dla każdego z nas.

Czy nasi panowie przynajmniej to czują? Gdyby wiedzieli, co to zna­czy, podskoczyliby z radości albo osłupieliby z podziwu. Tutaj czasem czeka się sześć miesięcy na jedno tak albo na jedno nie, waży się znak, usiłuje się wniknąć w myśl papieża, uważa się za szczęśliwego z posiada­nia słabiej nadziei, niezależnie od tego jak ona jest daleką. A to ten sam papież zrobił dla nas wszystko. Jaki mieliśmy do tego tytuł? Kto sprawił, że w czasie jednej audiencji natchnąłem go tak mocnym, tak rzeczywistym i tak stałym zainteresowaniem? Jak w tym nie widzieć czynnika nadprzy­rodzonego?

Popnieważ Bóg działał poprzez osobę papieża, oblaci przez ten sam fakt powinni być przywiązani do zgromadzenia oraz mieć świadomość, że do istenienia zostali powołani przez Boga.

Stąd też jak tu nie być przepełnionym wdzięcznością wobec Boga i jak, zastanawiając się nad nami, nie przywiązać się jeszcze bardziej do Stowarzyszenia, które dopiero co otrzymało tak przekonujące dowody opieki Pana, do którego teraz należymy w całkiem inny sposób, bo w po­rządku hierarchicznym. Przez nie jesteśmy związani z najwyższym zwierzchnikiem Kościoła, który jest jego suwerennym moderatorem.

Nasza odpowiedź na działanie Boga tkwi zatem w odpowiedzialnosci, aby mieć świadomość zarówno co do tożsamości oraz specyficznego ducha, ktory odróżnia nas od księży diecezjalnych i innych zgromadzeń zakonnych. Gdy będziemy coraz mniej świadomi naszej tożsamości, nasza przyszłość będzie zagrożona.

Te­raz trzeba przyswoić sobie tego ducha zrzeszenia, który pobudza do tego, aby nie dać się prześcignąć żadnemu innemu zrzeszeniu w cnocie, staran­ności zakonnej itd…

List do Henryka Tempier, 9.03.1826, w: EO I, t. VII, nr 229.

Kiedy staje się jasne, że cele nie mogą zostać osiągnięte, nie dopasowujcie celów, nie dostosowujcie działania. Konfucjusz