10 września – POTRZEBUJĘ WŚLIZNĄĆ SIĘ DO TYLU DOBRYCH I CNOTLIWYCH LUDZI JAK WY

Ciesząc się z dobroci i cnót swoich synów – oblatów – Eugeniusz w porównaniu z nimi zdaje sobie sprawę z […]

10 września 2014

Ciesząc się z dobroci i cnót swoich synów – oblatów – Eugeniusz w porównaniu z nimi zdaje sobie sprawę z braku cnót.

Jaką cnotę według ciebie powinienem uznać w sobie? Niestety! co do tego nie mylę się! Świa­domość prawdy i dobra nie jest cnotą. Byłaby to najwyżej dyspozycja, zdolność do cnoty, ale po co albo przynajmniej czym będę się chwalić, jeśli – przeciwnie – to właśnie mnie upokarza i bardziej zawstydza, ponie­waż to drzewo wydaje tylko kwiaty, a żadnych owoców. Wierzcie mi, moje dzieci, że bardzo potrzebuję was wszystkich, aby usiłować przemycić się wśród tylu dobrych towarów.

Nie zniechęcaj się więc w podnoszenia wszystkich swoich podwład­nych do najwznioślejszych cnót naszego stanu. Całkowite zaparcie się sie­bie i wielka pokora, która łącznie z żarliwością o chwałę Bożą i zbawienie dusz, przy wielkim szacunku i całkowitym podporządkowaniu naszym, przez które powinniśmy osiągnąć nasz cel, sprawią, że naprawdę do nich dojdziemy.

List do Hipolita Courtesa, 31.05.1826, w: EO I, t. VII, nr 247.

Kiedy bogactwo przepadło, nic nie przepadło, kiedy utraciło się zdrowie, coś się straciło, kiedy utraciło sie charakter, utraciło się wszystko. Billy Graham