7 listopada – ZOSTAW WSZYTSKO I PRZYBĄDŹ TUTAJ

Chociaż pisałem ojcu, aby się powstrzymał, aby złapał oddech, ojciec wciąż się angażuje. Przedstawiam ojcu swój kłopot z wypełnieniem zobowiązań, […]

7 listopada 2014

Chociaż pisałem ojcu, aby się powstrzymał, aby złapał oddech, ojciec wciąż się angażuje. Przedstawiam ojcu swój kłopot z wypełnieniem zobowiązań, jakie przyjąłem, a mimo to ojciec przyjmuje nowe. Wreszcie sądziłem, że ojciec przebywa w Nimes gotów dostosować się do moich powtarzanych poleceń; ale nie, ojciec wyjechał do Campestre, gdzie zamierza pozostać trzy tygodnie, nie zważając na to, że ojciec odkłada rekolekcje przepisane przez nasze Reguły, które powinny się rozpocząć 24. we wszystkich na­szych domach.

Zawód Eugeniusza dotyczacy ojca Mie jest oczywisty! Kieruje apel do rozsądku.

Jubileusz [w Digne] rozpocznie się w dzień Wszystkich Świętych, a zatem ojciec musi się tam udać, ale wypada, aby przedtem ojciec odpra­wił swoje rekolekcje. Dlatego po otrzymaniu mego listu ojciec zakończy to, co będzie mógł zakończyć, a resztę zostawi na czas stosowniejszy, któ­ry dla diecezji Nimes wypadnie w styczniu, w czasie, w którym dziesięciu naszych ojców uda się na ewangelizowanie tych stron.

W końcu Eugeniusz wzywago na pojedynek i poleca okcu Mie natychmiastowe posłuszeństwo!

Obecnie, mój drogi ojcze, proszę mi wybaczyć, że nie zadawalam się radzeniem, jak to robi­łem dotychczas, ale dobry porządek wymaga, abym nakazał – tak jak to robię w tym liście – zarówno ojcu jak i o. Moreau pozostawić wszystko, tak abyście byli w Marsylii 24. wieczorem, to znaczy w dniu rozpoczęcia naszych rekolekcji. Sprzeniewierzyłbym się swemu obowiązkowi, gdybym nie postąpił tak jak to robię. Proszę więc, mój drogi ojcze, nie traktować tego jako coś złego i przyjechać.

List do Piotra Mie, 11.10.1826, w: EO I, t. VII, nr 257.

Żąda się osłuszęństwa prawu; nie jest jest ono wymagane niczym łaska. Teodor Roosevelt