10 listopada – SERCE, KTÓREGO NIKT NIE MOŻE PRZEWYŻSZYĆ, GDYŻ CZERPIE Z MIŁOŚCI

Zaniepokojony gorliwością i szaloną działalnością swych misjonarzy, Eugeniusz napisał do ojca Courtes, superiora wspólnoty z Aix, polecając mu staranie o […]

10 listopada 2014

Zaniepokojony gorliwością i szaloną działalnością swych misjonarzy, Eugeniusz napisał do ojca Courtes, superiora wspólnoty z Aix, polecając mu staranie o zdrowie tych, którzy zostali mu powierzeni we wspólnocie.

Żegnam. Bądźcie wszyscy rozsądni, to znaczy, nie zabijajcie się, ponieważ to jest jedyne zmartwienie, jakie moglibyście mi sprawić, chcę powiedzieć przez zachorowanie, bo o reszcie nie mówmy – nie mogę znieść o tym myśli. Powiecie: z braku [cnoty]; mógłbym na to coś odpo­wiedzieć, chociaż nie chcę uchodzić za cnotliwego, bo nim nie jestem.

Troska Eugeniusza ma swe źródło w ojcowskiej miłości do oblatów – to cecha charakterystyczna jego relacji ze swymi synami w ciagu całego jego życia. Ta ojcowska, wylewna miłość sprawia, że jest kimś szczególnym dla mnie, miłość, która dzięki obcowaniu świętych rozlewa się także na nas dzisiaj.

Żegnam jeszcze raz. Ściskam cię z całą czułością serca, które w miłości nie może ustąpić nikomu.

List do Hipolita Courtes, 15.10.1826, w: EO I, t. VII, nr 258.

Mój ojciec zrobił mi największy prezent, jaki każdy może zrobić inej osobie: wierzył we mnie.Jim Valvano