21 kwietnia – NIE NAWRACA SIĘ DZIĘKI KSIĄŻKOM

NIE NAWRACA SIĘ DZIĘKI KSIĄŻKOM Mariusz Suzanne napisał apologetyczną książkę zatytułowaną Wyznanie wiary kapłana z Prowansji. Z powodu jego choroby […]

21 kwietnia 2015

NIE NAWRACA SIĘ DZIĘKI KSIĄŻKOM

Mariusz Suzanne napisał apologetyczną książkę zatytułowaną Wyznanie wiary kapłana z Prowansji. Z powodu jego choroby nigdy nie została opublikowana. Nie narażając go na zniechęcenie, Eugeniusz, wytrawny kannodzieja, był sceptyczny, że pisane słowo młodego, nieznanego autora mogłoby sprowadzić do wiary wiele osób, które porzuciły jej praktykowanie.

Pracę, której się podjąłeś – nawet jeżeli będzie tak doskonała, jak tego się spodziewasz – będzie czytało niewiele osób, jeżeli w ogóle jakiś dru­karz podejmie się jej wydrukowania, i ilu doprowadzi ona do prawdy? Bardzo niewielu, niezmiernie mało, prawie wcale. Wszystko już zostało powiedziane i jeśli nie jest się jednym z tych rzadkich ludzi powołanych przez Boga, tak jak de Maistre i Lamenais, nie dokonuje się nawróceń przez książki. Ci, którzy oparli się religijnym dowodom z takim talentem rozwi­janym przez tych, którzy nas poprzedzili, a których argumenty w ostatecz­ności tylko się powtarza, będą z jeszcze większą arogancją opierali się autorom, których uważają najwyżej za równych sobie, jeśli w swym umy­śle nie stawiają ich dużo poniżej siebie. Nie chcę przez to powiedzieć, że już nie trzeba pisać. Twierdzę tylko, że trzeba to robić z mniejszą gorliwo­ścią. Trochę wcześniej czy później wystarczająco na czas dochodzi się do dobra, którego powinno się dokonywać przez podobne pisma.

List do Mariusza Suzanne, 25.08.1827, w: EO I, t. VII, nr 276.

Bogu dzięki! Od czasów Eugeniusza nie wszyscy zachowali to polecenie i wiele osób, dzięki twórczości wielu oblatów, zbliżyło się do Boga lub odnalazło skarb wiary.

Zaniepokojony ilością energii, jaką ojciec Suzanne wkłada w pisanie, celem Eugeniusza było uspokojenie go, a nie zganienie. Zastanawiając się dzisiaj nad powyższymi słowami, widzę w nich zaproszenie, aby zastanowić się nad moimi osobistymi lekturami: czy to, co czytam prowadzi mnie do lepszej jakości życia?

Słowa – tak niewinne i bezsilne – zamieszczone w słowniku, jakże bardzo wpływają na dobro lub zło w ręku tych, którzy wiedzą, jak je zestawić. Nathaniel Hawthorne