18 maja – CIERPLIWOŚĆ W CZASIE BURZY, NAD KTÓRĄ NIE MOŻNA ZAPANOWAĆ

18 maja – CIERPLIWOŚĆ W CZASIE BURZY, NAD KTóRĄ NIE MOŻNA ZAPANOWAĆ Sanktuarium maryjne w Laus było drugą wspólnotą oblacką […]

18 maja 2015

18 maja – CIERPLIWOŚĆ W CZASIE BURZY, NAD KTóRĄ NIE MOŻNA ZAPANOWAĆ

Sanktuarium maryjne w Laus było drugą wspólnotą oblacką założoną we Francji i stało się żywotnym centrum misji dla pielgrzymów latem oraz punktem wypraw misjonarskich do wiosek w porze zimowej. Na nieszczęście biskup diecezji Gap i niektórzy księża uważali oblatów za zbyt liberalnych. Diecezja była przesiąknięta jansenizmem i negatywnym podejściem duszpasterskim, podczas gdy oblaci przyjmowali teologię moralną świętego Alfonsa Liguoriego, który zwracał uwagę na przebaczenie i współczucie Boga, co stało się źródłem ciągłych napięć w następnym dziesięcioleciu.

List biskupa do Eugeniusza ze stycznia 1830 nie został odnaleziony, ale ojciec Simonin streszcza go w następujący sposób: Biskup w swojej diecezji wprowadził zatwierdzone zasady odnośnie udzielania sakramentów, zasady, z którymi według pasterzy misjonarze się nie zgadzali. Dłużej nie mogło tak być, a ci, którzy pracowali w diecezji, musieli zgodzić się na przestrzeganie tych zasad. Missions OMI, 1897, s. 366

Eugeniusz miał świadomość, że współpraca z miejscowym biskupem była kluczowa dla kontynuowania ich posługi w Laus. Eugeniusz odpowiedział w taki sposób, aby nie zatrzaskiwać sobie drzwi i nie zrywać relacji. Jednak w żaden sposób nie porzucił oblackich zasad, tak więc misjonarze nadal dyskretnie postępowali zgodnie z nimi w konfesjonale.

Zamierzałem odpowiedzieć na list, który ksiądz biskup miał zaszczyt do mnie napisać 30 stycznia przy okazji powrotu naszych misjonarzy. Kiedy wyszli, nie byłem w stanie utrzymać pióra w dłoni, chciałem mieć nieco czasu, aby zadowolić się okropną decyzja, jaką zawierał list księdza biskupa, ale nie potrafiłem jej znaleźć. Jestem prawie spokojny; kiedy jest się bardzo zdenerwowanym, trudno uniknąć jakiegoś wyrażenia, które może zostać źle zinterpretowane, a byłbym niepocieszony, aby obrażać, skoro z pewnością moim zamiarem jest jedynie współczucie. Jestem bardzo zadowolony, że ksiądz biskup porozmawiał z naszymi ojcami Mie i Touche, odważę się, aby się spodziewać, że tak samo będzie ksiądz biskup porozumiewał się ze wszystkimi, co będzie przyjemnością dla księdza biskupa, ale skoro ksiądz biskup za właściwe uzna ten sposób postępowania, nie wyślę nikogo, kto nie byłby w guście księdza biskupa lub gdyby jednak ktoś miał nieszczęście sprzeciwić się księdzu biskupowi, powinien mnie ksiądz biskup tylko o tym powiadomić, a z pewnością zostałby odsunięty od wszelkiej wewnetrzej posługi w diecezji księdza biskupa, ale nie odczuwam wielkich niepokojów w tej materii.

List do biskupa Arbaud z Gap, 10.03.1828, w: EO I, t. XIII nr 64.

W moim życiu widziałem wiele burz. Wiele przyszło na mnie z zaskoczenia, dzięki czemu musiałem nauczyć się szybko patrzenia dalej i rozumienia, że nie jestem w stanie kontrolować temperatury, opanować sztukę cierpliwości i szanować szału natury. Paulo Coelho