24 sierpnia – ZA GŁÓWNY OBOWIĄZEK UWAŻAM

24 sierpnia – ZA GŁÓWNY OBOWIĄZEK UWAŻAM BYĆ W MIARĘ MOŻNOŚCI PRZY TYCH WSZYSTKICH NASZYCH BRACIACH, KTÓRZY SĄ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE […]

24 sierpnia 2015

24 sierpnia – ZA GŁÓWNY OBOWIĄZEK UWAŻAM BYĆ W MIARĘ MOŻNOŚCI PRZY TYCH WSZYSTKICH NASZYCH BRACIACH, KTÓRZY SĄ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE ŚMIERCI

Ojciec Victor-Antoine Arnoux urodził się 22 stycznia 1804 roku w Gap, zmarł w aix 13 lipca. Ojciec Courtes w tym dniu napisał do Eugeniusza:

Aix, niedziela, 13 juillet, godzina 23.30. Nasz anioł, po łagodnej i spokojnej agonii własciwej świetym, własnie oddał swe ostatnie tchnienie.

Eugeniusz odczekał tydzień zanim, jak wyjaśnia, odpiosał ojcu Courtesowi:

Mój drogi ojcze Courtesie, może jesteś zdziwiony, że w ogóle jeszcze nie otrzymałeś mych listów od czasu, kiedy powiadomiłeś mnie o rozdzie­rającej, a jednocześnie pocieszającej nowinie o przejściu naszego szczę­śliwego o. Arnoux. Głównym powodem tego opóźnienia była obawa przed powiększeniem przykrości twojej sytuacji przez wyrzuty, których nie mogłem ci nie zrobić w tej okoliczności. Wolałem zachować milczenie, ale na pewno żywo odczułem stratę, jaką spowodowałeś swoim lekceważe­niem poinformowania mnie o stanie naszego świątobliwego chorego. Czy nie wiesz, że uważam za główny obowiązek być w miarę możności przy tych wszystkich naszych braciach, którzy są w niebezpieczeństwie śmier­ci. Czy jesteśmy więc tak daleko od Aix, abym w ciągu kilku godzin nie mógł udać się do chorego?… Założywszy, że zobaczyłeś grożące niebez­pieczeństwo dopiero w niedzielę rano, mógłbym jeszcze przyjechać do Aix wieczorem. Przez całe życie będę żałował, że jeden z moich braci umierał tak blisko mnie, a ja nie byłem obecny przy jego przejściu.

Nie muszę ci mówić, z jaką starannością czytaliśmy szczegóły, jakie nam podajesz o jego ostatnich chwilach i jego pogrzebie. Twoje listy zraszałem łzami za każdym razem, gdy je czytałem. Poprosiłem tych, którzy z nim żyli dłu­żej, aby zebrali różne cechy jego życia. Ze swej strony napisz to, co na ten temat wiesz, aby w ten sposób sporządzić obszerną notatkę ku zbudowa­niu tych, którzy przyjdą po nas…

List do Hipolita Courtesa, 22.07.1828, w: EO I, t. VII nr 307.

Przyjaciel, który milczy z nami w chwili rozpaczy czy zmieszania, który potrafi pozostać z nami w godzinie strapienia czy żałoby, który potrafii zaaakceptowac, że nie potrafii ani uleczyć, ani pielęgnować, jest bratem, który się troszczy. Henri Nouwen