13 lutego

ZBYT KOCHAM TEGO DROGIEGO BRATA, ABY SIĘ NIM BARDZO ŻYWO NIE PRZEJMOWAĆ Do formalnych poleceń wydanych ojcu Tempierowi celem przygotowania […]

13 lutego 2017

ZBYT KOCHAM TEGO DROGIEGO BRATA, ABY SIĘ NIM BARDZO ŻYWO NIE PRZEJMOWAĆ

Do formalnych poleceń wydanych ojcu Tempierowi celem przygotowania do wizytacji dołączony był osobisty list, w którym Eugeniusz wyraża swą troskę.

W jednym z listów mówi o młodych oblatach w okresie formacji. Na jego podstawie możemy zauważyć szczególną uwagę Eugeniusz o ich samopoczucie oraz rozwój naukowy, ale także praktyczne uwagi, gdy konieczne jest upomnienie, aby stawać się dobrym misjonarzem.

…Polecam mu skrócenie jego pobytu w zakrystii, w szwalni krawcowej i w rozmównicy. Sądzę, że dla niego niekorzystne jest stałe widywanie się z matką, przez którą traci dużo czasu, a która rozmawia z nim tylko o sprawach bezużytecznych; wydaje mi się, że raz w tygodniu zupełnie wystarczy. Bez tego niech się nie łudzi, że kiedykolwiek nabierze ducha swego stanu.

Zbyt kocham tego drogiego kleryka, o którym ustawicznie myślę, aby się nim nie przejmować bardzo żywo, będąc zmuszonym żyć z dala od niego. Chciałbym, aby więcej studiował, zgodnie z naszym obowiązkiem – rozumie się o tyle o ile jego stan na to pozwoli. Słowem, proszę nalegać na wszystkie istotne punkty, aby się uświęcił zgodnie ze swoim powołaniem.

List do Henryka Tempiera, 16.06.1829, w: EO I, t. VII, nr 333.

Eugeniusz dąży, aby każdy oblat poprzez to, co robi, uświęcił się zgodnie ze swym powołaniem.