10 marca

KIEDY SKOŃCZĄ SIĘ MOJE UTRAPIENIA? W liście do Jeancarda, w którym rozważa oblackie sprawy, jest fragment, w którym Eugeniusz dzieli […]

13 marca 2017

KIEDY SKOŃCZĄ SIĘ MOJE UTRAPIENIA?

W liście do Jeancarda, w którym rozważa oblackie sprawy, jest fragment, w którym Eugeniusz dzieli się osobistymi sprawami ukazujący stopień jego cierpień.

Kiedy skończą się moje utrapienia? Od Wszystkich Świętych 1828 r. nie było ani jednego dnia, który nie byłby przepełniony goryczą.

Choroba i śmierć Mariusza Suzanna, a następnie choroba Hipolita Courtesa w przeddzień śmierci Suzanna do tego stopnia go osłabiły, że sam zachował i był bliski śmierci. Jego rekonwalescencja w Grans przebiegał bardzo wolno tak że przewieziono go do domu jego siostry do Saint-Martin de Pallieres.

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w równym stopniu ciążą mi na sercu. Nie wiem, jak mogę istnieć. Moje siły jednak prawdopodobnie powracają proporcjonalnie do potrzeb, aby wytrzymać tak wielkie próby. Chorowałem wtedy, gdy przebywałem…, czuję się lepiej od czasu, gdy jestem tutaj; nalega się jednak, abym stąd wyjechał. Co miałbym robić gdzie indziej? Lekarz absolutnie nie chce, abym się zatrudniał. Ach! Gdyby dobry Bóg zechciał pozwolić mi umrzeć przed zrobieniem wszystkich wydatków, ile zmartwień byłoby mi zaoszczędzonych.

Ponura depresja znacząca jego życie stała się jeszcze bardziej uciążliwa z powodu bólu w piersiach jego siostrzenicy, dziewiętnastoletniej Natalii (powód, dla którego spędził tam kilka miesięcy).

Ale niech się dzieje Jego święta wola. Mówię to z całkowitą zgodą wbrew wszelkim buntom udręczonej natury we wszystkich najsłuszniejszych uczuciach. Ale nie wziąłem pióra, aby ci przedstawić swoje kłopoty.

List do Jacquesa Jeancarda 26.09.1829, w: EO I, t. VII, nr 337.

Nawet w najtrudniejszych momentach wiara Eugeniusza w świetle Zbawiciela nigdy się nie zachwiała. Został przyjęty przez Jezusa na krzyżu i w każdej chwili pamiętał i żył swoją oblacją.